Zakres chronionych roszczeń i jego ograniczenia

praca magisterska z prawa pracy

Zakres chronionych roszczeń w Dyrektywie.

Zakres chronionych roszczeń ujęty został w Dyrektywie bardzo wąsko. Ograniczony jest w zasadzie do roszczeń dotyczących wynagrodzenia za pracę. W przeważającej większości ustawodawstw państw członkowskich “wynagrodzenie za pracę” rozumiane jest jako comiesięczne wypłaty i nie obejmuje innych należności (np. wynagrodzenia za urlop, premii, odszkodowań). Istnieje też możliwość szerszej interpretacji “wynagrodzenia za pracę” dokonywanej przez Trybunał Sprawiedliwości. Z dotychczas rozpatrywanych spraw (dotyczących równego traktowania mężczyzn i kobiet) wynika, że Trybunał skłonny jest zaliczać do wynagrodzenia za pracę także wiele innych składników[69].

W celu zapewnienia finansowej stabilności instytucjom gwarancyjnym, a także zapobiegania nadużyciom, Dyrektywa wprowadza dwa ograniczenia wysokości wypłacanych roszczeń. Jednym z nich jest wprowadzenie ściśle określonych limitów czasowych, w ciągu których roszczenia muszą powstać, by kwalifikować się do zaspokojenia przez instytucje gwarancyjne. Drugim jest ograniczenie wysokości wypłacanych kwot. Co do ograniczeń czasowych roszczenia powstałe poza przewidzianymi okresami nie są gwarantowane przez fundusze i mogą być dochodzone przez pracowników w normalnym trybie.

Dyrektywa daje państwom członkowskim prawo wyboru pomiędzy jednym z trzech wariantów wprowadzenia limitu czasowego. Tak więc gwarantowane mogą być należności:

  1. a) – odpowiadające wynagrodzeniu za ostatnie 3 miesiące zatrudnienia przypadające w okresie 6 miesięcy poprzedzających datę powstania niewypłacalności;
  2. b) – przypadające z tytułu wynagrodzenia za ostatnie 3 miesiące zatrudnienia poprzedzające datę wypowiedzenia umowy o pracę lub stosunku pracy;
  3. c) – z tytułu wynagrodzenia za ostatnie 18 miesięcy zatrudnienia poprzedzające datę powstania niewypłacalności lub datę, z którą rozwiązana została umowa o pracę albo stosunek pracy z powodu niewypłacalności pracodawcy; w tym wypadku państwa członkowskie mogą ograniczyć wysokość wypłaty do należności za 8 tygodni, lub kilku krótszych okresów, które łącznie wyniosą 8 tygodni.

W zakresie wspomnianego wyżej drugiego ograniczenia, państwa członkowskie mogą wprowadzić kwotowe limity wypłacanych świadczeń, tak by nie wykraczały one poza socjalny cel Dyrektywy. W przypadku, gdy państwa członkowskie ustanowią taką granicę, zobowiązane są do poinformowania Komisji, według jakich metod ją wyznaczyły. Dyrektywa nie przewiduje obowiązku waloryzowania tak ustalonej kwoty, co może prowadzić do znacznego spadku wartości wypłacanych świadczeń.

Państwa członkowskie mogą też ograniczyć lub całkowicie wyłączyć obowiązek pokrycia roszczeń pracowniczych, jeżeli między pracodawcą a pracownikiem istnieją szczególnego rodzaju powiązania. Norma ta pozwala państwom członkowskim na obronę przed dążeniem do realizacji wspólnych celów przez pracodawców i pracowników, kosztem instytucji gwarancyjnych.

  1. Zakres roszczeń chronionych przez instytucję gwarancyjną w Konwencji MOP.

Dyskusja nad katalogiem chronionych roszczeń była bardzo podobna do tej, przeprowadzonej przy formułowaniu art. 6 Konwencji (zakresu roszczeń chronionych przywilejem). Przedstawiciele pracowników dążyli do objęcia ochroną jak najdalej idących roszczeń. Z drugiej strony przedstawiciele pracodawców starali się ograniczyć chronione roszczenia tak, by nie zwiększać kosztów pracy. Argumentowali też, że o ile przyznanie przywileju roszczeniom pracowniczym pogarsza jedynie sytuację innych wierzycieli niewypłacalnego pracodawcy, to koszty funkcjonowania instytucji gwarancyjnych w znacznej mierze obciążają podatników. Wypłaty z funduszu należy zatem utrzymać na takim poziomie by nie narażać go na brak środków. Poniżej omówione zostaną poszczególne świadczenia, których wypłatę zapewniać powinny instytucje gwarancyjne.

  1. a) – Wynagrodzenie.

Przedstawiciele pracowników początkowo chcieli rozszerzyć zakres ochrony wydłużając okres ochronny do ostatnich 6 miesięcy przed wystąpieniem niewypłacalności lub rozwiązaniem stosunku pracy (w projekcie okres ten wynosił 8 tygodni). Jednakże sami doszli do wniosku, że objęcie ochroną tak długiego okresu może doprowadzić do trudności z ratyfikacją Konwencji. Zgodzili się jednak poprzeć wniosek złożony przez przedstawicieli rządów Finlandii, Szwecji i Norwegii by chronione było wynagrodzenie za ostatnie trzy miesiące. Zdaniem wnioskodawców był to okres najbardziej właściwy, jednocześnie nawiązywał do art. 6 Konwencji.

Rozszerzeniu ochrony do trzech miesięcy sprzeciwili się pracodawcy oraz przedstawiciele niektórych państw. Przedstawiciel Niemiec zwrócił uwagę, że Konwencja posługuje się zwrotem “okres nie krótszy niż”, co nie wyklucza wydłużenia okresu ochronnego, jeżeli jakieś państwo uzna to za właściwe. Należy też dążyć do ratyfikacji Konwencji przez możliwie największą liczbę państw, a nie tylko przez państwa najlepiej rozwinięte.

W przeprowadzonym głosowaniu powyżej omawiany wniosek nie został przyjęty[70] i pozostał w formie przygotowanej przed Konferencją, obejmując ochroną wynagrodzenie należne za ostatnie 8 tygodni.

  1. b) – Wynagrodzenie za płatny urlop i inne płatne nieobecności w pracy.

Kwestia ta została uregulowana w art. 12, w paragrafach b i c. Ich ostateczne brzmienie jest efektem negocjacji i kompromisów. Z jednej strony wydłużono (z 3 do 6 miesięcy) okres za który należy się wynagrodzenie za płatny urlop, a z drugiej skrócono (z 3 miesięcy do 8 tygodni) okres za który należy się wynagrodzenie za inne płatne nieobecności.

c)- Odprawy związane z rozwiązaniem stosunku pracy.

Na wniosek przedstawicieli pracowników do katalogu chronionych roszczeń dodane zastały należności z tytułu odpraw związanych z rozwiązaniem stosunku pracy. W dyskusji powtarzały się te same argumenty, co przy włączeniu tych świadczeń do katalogu roszczeń chronionych przywilejem. W głosowaniu nad treścią tego paragrafu bardzo równomiernie rozłożyły się głosy jego zwolenników i przeciwników[71].

  1. Roszczenia pracownicze chronione w Zaleceniu.

Zalecenie ogólnie określa, że roszczenia pracownicze powinny być chronione przez instytucję gwarancyjną w tak szerokim zakresie, jak to tylko jest możliwe[72]. Katalog roszczeń które mają być chronione przez fundusz gwarancyjny jest bardzo zbliżony do katalogu roszczeń którym Zalecenie przyznało ochronę w drodze przywileju. Różnice dotyczą jedynie skrócenia okresów, w których dane roszczenie musiało powstać przed wystąpieniem niewypłacalności. I tak ochrona przez instytucje gwarancyjne obejmuje płace, płace za godziny nadliczbowe, prowizje i inne formy wynagrodzenia z tytułu pracy wykonywanej w określonym czasie przed wystąpieniem niewypłacalności lub przed rozwiązaniem stosunku pracy, który to czas nie powinien być krótszy niż 3 miesiące (przywilejem objęte są te świadczenia za okres 12 miesięcy). Skróceniu do trzech miesięcy uległ też okres, za który są wypłacane należności za inne płatne nieobecności. Wszystkie pozostałe roszczenia wymienione w art. 9 chronione są w takim samym zakresie, co roszczenia którym przyznano przywilej.

Argumenty przemawiające za takim właśnie rozróżnieniem zakresu chronionych roszczeń w zależności od sposobu ich ochrony zostały powtórzone z dyskusji przebiegającej podczas ustalania treści Konwencji. Przedstawiciele pracodawców zwrócili uwagę, że w przypadku ochrony roszczeń w drodze przywileju istnieje duże prawdopodobieństwo, że część tych roszczeń nie zostanie zaspokojona. Dlatego też ochrona powinna obejmować szerszy zakres roszczeń. W przypadku pokrywania roszczeń pracowniczych przez instytucję gwarancyjną takie zagrożenie nie istnieje, a zatem zakres roszczeń powinien być mniejszy.

Zalecenie przewiduje wypłacanie przez instytucje gwarancyjne świadczeń przyznanych pracownikom wyrokiem sądowym wydanym w okresie trzech miesięcy poprzedzających niewypłacalność pracodawcy. Istotny jest zatem czas wydania wyroku, a nie okres powstania należności. Należności zasądzone wyrokiem sądowym nie są także limitowane co do wysokości.

Zalecenie w identyczny sposób jak Konwencja umożliwia kwotowe ograniczanie wysokości wypłacanych przez instytucje gwarancyjne świadczeń. Przewiduje też identyczne sposoby waloryzacji ustanowionych limitów.

  1. Roszczenia zaspokajane przez Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Z wielu względów Fundusz nie może pokrywać wszystkich świadczeń należnych pracownikom od znajdującego się w tarapatach finansowych pracodawcy. Niczym nie ograniczone wypłaty często mogłyby wykraczać poza socjalny cel ustawy, powodowałyby nieobliczalność zobowiązań Funduszu. W konsekwencji powodowałyby trudności z ustaleniem wysokości składki, nadmierne obciążenie przedsiębiorców i zwiększenie ryzyka kredytodawców. Ograniczenie zakresu roszczeń zaspokajanych przez instytucje gwarancyjne jest powszechnie stosowane w innych ustawodawstwach, a także w Konwencji i Zaleceniu MOP. Wzorując się na tych rozwiązaniach także polska ustawa przewidziała różne ograniczenia zakresu świadczeń wypłacanych przez Fundusz.

Po pierwsze ustawa przewiduje, że Fundusz pokrywać będzie tylko niektóre roszczenia pracownicze. W pierwotnym brzmieniu ustawy grudnia 1993 r. katalog tych roszczeń był bardzo ograniczony. Wynikało to z trudnej do oszacowania wysokości przyszłych zobowiązań Funduszu i zachowania przez ustawodawcę znacznej ostrożności, z uwagi na stan finansów państwa[73]. Roszczenia chronione ustawą ujęte zostały znacznie węziej niż w Konwencji MOP nr 173. Zakres przyznanej ochrony był zatem niewielki, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, że sama Konwencja MOP nie stawia zbyt wygórowanych warunków. W związku z lepszą niż początkowo zakładano sytuacją polskiej gospodarki w połowie lat dziewięćdziesiątych możliwe stało się rozszerzenie zakresu ochrony przyznanej roszczeniom pracowniczym. Nowelizacja ustawy z dnia 28 czerwca 1995 r. (Dz.U. z 1995, nr 87, poz. 435) zwiększyła katalog roszczeń chronionych poprzez wypłaty z Funduszu. Obecnie wypłaty z Funduszu obejmują należności główne (bez odsetek)[74] z tytułu:

  1. a) jednorazowego odszkodowania pieniężnego przysługującego na podstawie przepisów o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych pracownikowi albo członkom rodziny zmarłego pracownika,
  2. b) wynagrodzenia za pracę,
  3. c) wynagrodzenia za czas nie zawinionego przez pracownika przestoju,
  4. d) wynagrodzenia za czas zwolnienia od pracy, wynagrodzenia, o którym mowa w art. 92 Kodeksu pracy, oraz wynagrodzenia za czas innej usprawiedliwionej nieobecności w pracy[75],
  5. e) świadczenia wyrównawczego przysługującego na podstawie przepisów o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych,
  6. f) zasiłku chorobowego finansowanego ze środków na wynagrodzenia,
  7. g) wynagrodzenia za czas urlopu wypoczynkowego,

h)ekwiwalentu pieniężnego za urlop wypoczynkowy należny za rok kalendarzowy, w którym ustał stosunek pracy,

  1. i) odszkodowania, o którym mowa w art. 36 § 1 Kodeksu pracy[76],
  2. j) odprawy pieniężnej przysługującej w razie rozwiązania stosunku pracy z przyczyn dotyczących pracodawcy,
  3. k) odszkodowania, o którym mowa w art. 7a ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn dotyczących zakładu oraz o zmianie niektórych ustaw[77](Dz.U. z 1990 r. Nr 4, poz. 19, ze zm.)

Drugim rodzajem ograniczeń zakresu chronionych roszczeń są przewidziane w ustawie ograniczenia czasowe. Są one dwojakiego rodzaju. Po pierwsze ustawa określa okresy w ciągu których roszczenia muszą powstać, by mogły być pokryte przez Fundusz. Ustawa określa , z wystąpieniem jakiego zdarzenia należy wiązać rozpoczęcie biegu tych okresów. I tak Fundusz jest zobowiązany do pokrywania należności, do których uprawnienie powstało w określonym czasie przed dniem wystąpienia niewypłacalności pracodawcy, lub po tym dniu (ustawa najczęściej posługuje się okresem dziewięciu  miesięcy, przewiduje także 3 i 6-cio miesięczne okresy). Innym istotnym zdarzeniem dla obliczania terminów jest moment ustania stosunku pracy, jeżeli nastąpił on w określonym czasie poprzedzającym lub następującym po dniu wystąpienia niewypłacalności pracodawcy.

Drugiego rodzaju ograniczenie czasowe dotyczy jedynie świadczeń płatnych okresowo (wynagrodzeń, zasiłku chorobowego), nie dotyczy zaś świadczeń jednorazowych (na przykład ekwiwalentu za urlop, jednorazowego odszkodowania, odprawy pieniężnej). Ograniczenie to polega na określeniu ilości okresów, w których powstałe należności wypłacane będą przez Fundusz. Jedynym takim terminem przewidzianym w ustawie jest termin trzy miesięczny.

Ustawodawca, oprócz wymienionych wyżej ograniczeń, wprowadził także kwotowy limit wypłat ze środków Funduszu. Rozwiązanie takie ma zapobiegać wypłatom wykraczającym poza socjalny cel ustawy, a także nadużyciom[78]. Za podstawę określenia górnego limitu wypłat dla wszystkich świadczeń służy przeciętne miesięczne wynagrodzenie[79]. Łączna kwota wypłat należnych za świadczenia okresowe, za okres jednego miesiąca, nie może przekraczać przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Inaczej potraktowano świadczenia płatne jednorazowo – tu wypłata nie może przekraczać dla każdej z tych należności kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, lub jego wielokrotności, w przypadku gdy wymiar danego świadczenia stanowi wielokrotność wynagrodzenia stanowiącego podstawę do jego ustalania.

Jedynym świadczeniem zaspokajanym przez Fundusz bez ograniczeń ze względu na jego wysokość jest odszkodowanie za wypadek przy pracy lub chorobę zawodową.

  1. Porównanie.

Zakres chronionych roszczeń przewidziany w prawie polskim wykazuje bardzo duże podobieństwo do odpowiednich, opisywanych wyżej regulacji międzynarodowych. Dotyczy to zarówno rozwiązań merytorycznych, jak też samej techniki legislacyjnej.

W szczególności, wobec bardzo lakonicznego określenia zakresu roszczeń w Dyrektywie[80], należy uznać że polskie ustawodawstwo w pełni odpowiada jej wymaganiom.

Bardziej konkretne uregulowania zawarte w Konwencji MOP umożliwiają bardziej szczegółowe porównanie. W uchwalonej w grudniu 1993 r. ustawie dostrzec można było pewien brak konsekwencji. Z jednej strony zagwarantowano ochronę roszczeniom związanym  z wynagrodzeniem powstałym w okresie 3 miesięcy poprzedzających niewypłacalność pracodawcy. Konwencja natomiast zobowiązuje państwa członkowskie do zapewnienia 8 tygodniowego okresu ochronnego. Polska zatem przyjęła na siebie znacznie większy obowiązek (o 50 %) niż było to konieczne do spełnienia wymagań MOP. Nastąpiło to w sytuacji dużej niepewności co do kondycji polskiej gospodarki jak i stabilności samego Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Należy też pamiętać, że niektóre państwa, znacznie lepiej rozwinięte, zdecydowały się na wprowadzenie 8 tygodniowego okresu ochronnego (np. Wielka Brytania). Z drugiej strony przewidziano ograniczony katalog roszczeń, nie uwzględniając niektórych, którym Konwencja MOP gwarantowała ochronę. W szczególności dotyczyło to bardzo istotnych dla pracowników świadczeń należnych w przypadku rozwiązania umowy o pracę (odprawa, odszkodowanie za okres wypowiedzenia) oraz ekwiwalentu za niewykorzystany urlop. Nowelizacja ustawy rozszerzająca katalog chronionych roszczeń dostosowała polskie ustawodawstwo do wymogów Konwencji. Ustawa przewiduje także ochronę roszczeń o których nie wspomina Konwencja MOP (odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy i chorób zawodowych).

Opublikowano prace magisterskie | Otagowano , | Dodaj komentarz

Organizacja i funkcjonowanie instytucji gwarancyjnych

  1. Regulacje przewidziane Dyrektywą.

Dyrektywa nakazuje państwom członkowskim podjęcie “odpowiednich środków” w celu zapewnienia wypłacenia niezaspokojonych należności pracowniczych przez instytucje gwarancyjne. Wymienione sformułowanie przerzuca ustalenie szczegółów funkcjonowania systemu gwarancji na poszczególne państwa. Należy dodać, że w większości państw Unii, w chwili wydawania Dyrektywy istniały już instytucje gwarantujące pracownikom wypłatę ich świadczeń. Te “odpowiednie środki” sprowadzają się zatem najczęściej do niewielkich zmian mających na celu dostosowanie przepisów wewnętrznych do wymogów Dyrektywy (na przykład do objęcia niektórych dotychczas wyłączonych pracowników systemem ochrony, wydłużenia okresów ochronnych).

Dyrektywa określa jednak pewne podstawowe założenia, według których instytucje gwarancyjne powinny funkcjonować. Państwa członkowskie powinny zwrócić szczególną uwagę by:

  1. a) – majątek tych instytucji był niezależny od majątku zakładowego pracodawców i tak zainwestowany, by był wyłączony z postępowania w razie niewypłacalności pracodawców;
  2. b) – pracodawcy zobowiązani byli do wpłacania składek na rzecz instytucji gwarancyjnych, chyba że są one w całości pokrywane ze środków publicznych;
  3. c) – instytucje gwarancyjne zobowiązane były do pokrywania należnych pracownikom świadczeń niezależnie od spełnienia zobowiązań pracodawców do opłacania składek.
  4. Konwencja MOP.

Konwencja zawiera jedynie ogólne przepisy dotyczące utworzenia i podstaw funkcjonowania instytucji gwarancyjnych. W zakresie organizacji, zarządzania i finansowania jej przepisy odsyłają do uregulowań poszczególnych państw. Konwencja przewiduje jedynie, że instytucja taka ma być utworzona, finansowana i administrowana zgodnie z prawem danego państwa.

Konwencja daje możliwość przedsięwzięcia przez państwa odpowiednich kroków niezbędnych do przeciwdziałania nadużyciom związanym z funkcjonowaniem instytucji gwarancyjnych. Wyraźne wskazanie na dopuszczalność tego rodzaju rozwiązań ma na celu zapewnienie stabilnego funkcjonowania instytucji gwarancyjnych. Mimo tak oczywistego i słusznego celu, przyjęcie odnośnego przepisu nie było jednomyślne. Dla jednych jest on całkowicie zbędny, gdyż państwo jest z samej natury zobowiązane do przeciwdziałania nadużyciom w funkcjonowaniu swych organów i instytucji. Dla innych jego wprowadzenie nakłada na państwa szczególny obowiązek dbania o prawidłowe funkcjonowanie instytucji gwarancyjnych. Zwolennicy wprowadzenia tego przepisu używali dość demagogicznych argumentów, twierdząc że wszyscy przeciwnicy dopuszczają i godzą się z istnieniem nieprawidłowości.

Jak już wspomniano, Konwencja przyznaje bardzo dużą swobodę poszczególnym państwom w tworzeniu systemu zabezpieczeń. Uwzględnia przez to znaczne zróżnicowanie już istniejących mechanizmów ochrony socjalnej wykształconych w różnych systemach prawnych. Jednym z przejawów elastyczności uregulowań Konwencji jest dopuszczenie prywatnych firm ubezpieczeniowych do pełnienia roli instytucji gwarancyjnych.

Reprezentanci pracodawców opowiedzieli się za możliwością przekazania prywatnym instytucjom ubezpieczeniowym kompetencji funduszy gwarancyjnych. W szczególności przemawiają za tym doświadczenia zarządzanego przez państwo systemu opieki socjalnej. Biurokracja, liczne nadużycia i niekompetencja urzędników powodują duże marnotrawstwo pieniędzy i zmniejszenie efektywności całego systemu. Tych “efektów ubocznych” można by choć w części uniknąć, włączając w system ochrony prywatnych ubezpieczycieli. Istotnym zagadnieniem, które trzeba mieć na uwadze wprowadzając takie rozwiązanie jest kwestia bezpieczeństwa zgromadzonych tam funduszy i ochrony przed ewentualną niewypłacalnością samego gwaranta. Konwencja uzależnia możliwość udziału prywatnych ubezpieczycieli od zapewnienia odpowiednich gwarancji ich wypłacalności[24]. Taką wystarczającą gwarancją może być zobowiązanie państwa (lub innego podmiotu) do pokrycia należności pracowniczych, w sytuacji w której firma ubezpieczeniowa nie będzie mogła wywiązać się ze swych zobowiązań[25] .

  1. Zalecenie MOP.

Zalecenie zawiera bardziej szczegółowe regulacje dotyczące funkcjonowanie instytucji gwarancyjnych (Konwencja przewiduje jedynie, że instytucja taka ma być utworzona, finansowana i administrowana zgodnie z prawem danego państwa oraz że może być włączona w już istniejące systemy ubezpieczeń społecznych). Instytucje takie powinny być pod względem prawnym, administracyjnym i finansowym niezależne od pracodawcy. Przedstawiciele pracowników rozumieli przez to, że instytucje gwarancyjne wolne będą od jakiejkolwiek interwencji zarówno ze strony niewypłacalnego pracodawcy, jak też innych pracodawców, ich przedstawicieli czy związków.

Instytucje gwarancyjne mogą mieć różne źródła dochodów, zależnie od rozwiązań przyjętych w danym państwie. Jeżeli jednak dochody funduszy nie są w całości pokrywane ze środków publicznych, to – w myśl Zalecenia – pracodawcy powinni wnosić swój wkład w ich finansowanie[26]. Sformułowania tego nie należy odczytywać tak, iż zobowiązuje ono pracodawców do całkowitego sfinansowania tej części kosztów funkcjonowania instytucji gwarancyjnych, która nie została pokryta ze środków publicznych. Możliwe jest zatem trójfinansowanie funduszy przez pracowników, pracodawców i środki publiczne.

Zgodnie z Zaleceniem instytucje gwarancyjne powinny być zobowiązane do pokrycia należności pracowniczych niezależnie od tego, czy pracodawca wypełniał swoje zobowiązania składkowe na ich rzecz. Z drugiej strony powyższy obowiązek równoważony jest przywilejem wyrażającym się w możliwości dochodzenia od pracodawców wypłaconych pracownikom świadczeń. W Zaleceniu stwierdza się wprost, że instytucje gwarancyjne powinny wejść w miejsce zaspokojonych pracowników na zasadzie subrogacji. Oznacza to przyznanie instytucji gwarancyjnej takiego samego zakresu uprawnień, jaki służyłby zaspokojonym pracownikom. Najważniejsze znaczenie praktyczne ma korzystanie przez instytucję gwarancyjną z przysługującego pracownikom przywileju egzekucyjnego.

Kolejną generalną zasadą funkcjonowania instytucji gwarancyjnych jest reguła, zgodnie z którą, środki zgromadzone na jej koncie, nie pochodzące ze skarbu państwa, nie mogą być wykorzystane w innych celach niż te, na które je zebrano. Przepis ten dąży do zapewnienia stabilnej sytuacji finansowej funduszy i prawidłowego przeznaczania środków na cele, dla których fundusze zostały powołane. Zdaniem niektórych przedstawicieli rządowych ta ostatnia zasada, mimo pewnych zalet, nie powinna zostać przyjęta. W części państw – członków instytucje gwarancyjne zostały wkomponowane w już istniejące systemy ochrony socjalnej. Ich zasadą jest tworzenie wspólnego budżetu; nie jest zatem możliwe dokładne określenie, które środki finansowe zostały zebrane na konkretny cel, jakim jest pokrycie świadczeń pracowniczych[27]. Wobec przedstawionych rozbieżności zaakceptowanie przedstawionej reguły stało się możliwe tylko dzięki nieobowiązującemu charakterowi Zalecenia.

  1. Organizacja i funkcjonowanie Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Ustawa o ochronie roszczeń pracowniczych reguluje zagadnienie funkcjonowania funduszu gwarancyjnego w sposób o wiele bardziej szczegółowy, niż czynią to Dyrektywa, Konwencja i Zalecenie. Jest to w pełni zrozumiałe i wynika z samego charakteru analizowanych aktów prawnych. Regulacje międzynarodowego prawa pracy wyznaczają ogólne kierunki rozwoju ustawodawstwa, wskazują pewne podstawowe zasady i określają minimalne standardy, stanowiąc wzór który jest wypełniany skonkretyzowanymi normami poszczególnych systemów prawnych. Ustawa polska, będąc wypełnieniem takiego wzorca, musi zapewnić sprawne funkcjonowanie instytucji gwarantującej wypłatę świadczeń. Cel ten można osiągnąć tylko posługując się konkretnymi i szczegółowymi normami, pozbawionymi elementów uznaniowości.

Utworzony ustawą Fundusz posiada osobowość prawną i jest państwowym funduszem celowym. Fundusz jest reprezentowany na zewnątrz przez Prezesa Krajowego Urzędu Pracy oraz przez dyrektorów wojewódzkich urzędów pracy, którzy działają na rzecz Funduszu z upoważnienia Rady Funduszu. Funkcje nadzorcze i kontrolne sprawuje Rada Funduszu. Rada ta składa się z przedstawicieli organizacji pracodawców (2/3 składu) i przedstawicieli reprezentatywnych organizacji związkowych, które zrzeszają pracowników objętych działaniem ustawy (1/3 składu Rady). Jest ona powoływana przez Ministra Pracy i Polityki Socjalnej, spośród kandydatów zgłoszonych przez powyżej wymienione organizacje. Kadencja Rady trwa cztery lata. Do podstawowych zadań Rady należy przede wszystkim zatwierdzanie projektu planu finansowego Funduszu oraz sprawozdań z jego wykonania, dokonywanie okresowych ocen działalności Funduszu, rozpatrywanie wniosków dyrektorów wojewódzkich urzędów pracy w sprawach dotyczących zasad zwrotu wypłaconych świadczeń, a także odstąpienia od dochodzenia wypłaconych świadczeń. Ponadto konsultacji z Radą wymaga podejmowanie wielu decyzji związanych z funkcjonowaniem Funduszu (np. rozszerzenie zakresu świadczeń zaspokajanych z Funduszu, podniesienie maksymalnej wysokości wypłacanych świadczeń [art. 6 ust 3], ustalenie wysokości składki i ewentualne jej obniżenie [art. 18 ust. 2], stosowanie ustawy do innych przypadków niewypłacalności niż wymienione w art. 3 [art. 3 ust. 3]). Jednakże Radzie Funduszu nie zostały przyznane żadne kompetencje o charakterze ściśle decyzyjnym.

Bardzo szerokie kompetencje w zakresie działalności Funduszu ma Minister Pracy i Polityki Socjalnej. Może on w drodze rozporządzenia (po uprzednich konsultacjach z Radą Funduszu) wpływać na wysokość składki, zakres świadczeń wypłacanych z Funduszu, decydować o wypłacie jednorazowych wynagrodzeń w przypadku przejściowych trudności pracodawcy. Ponadto Minister powołuje członków Rady, nadaje Radzie statut określający organizację, zasady i tryb jej działania, zatwierdza zmiany tego statutu.

Wiele uwagi polski ustawodawca poświęcił zasadom finansowania Funduszu. Podstawowy dla tej materii art. 13 ustawy wymienia jako źródła dochodów Funduszu składki płacone przez pracodawców, zwroty sum wypłaconych tytułem świadczeń pracowniczych, odsetki od lokat nadwyżek finansowych, zapisy i darowizny, dobrowolne wpłaty pracodawców, inne przychody określone w odrębnych przepisach[28]. Niewątpliwie największe znaczenie spośród nich ma składka opłacana przez pracodawców[29]. Wysokość składki była pierwotnie ustalona na poziomie 0,5 % podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne. W późniejszym okresie, z uwagi na stabilną sytuację finansową Funduszu, możliwe było stopniowe obniżenie składki[30].

Równie ważnym składnikiem dochodów Funduszu (choć początkowo niedocenianym) są odsetki od lokat nadwyżek finansowych. W 1996 roku stanowiły one 33,11 % ogólnych dochodów Funduszu. Uzyskanie tak wysokich dochodów z odsetek możliwe było dzięki lokowaniu nadwyżek w bonach skarbowych Skarbu Państwa[31]. Tak wysoki poziom nadwyżek finansowych Funduszu może jednak budzić pewien niepokój[32]. Niewątpliwie pieniądze te pozostawione w rękach przedsiębiorców przyniosłyby więcej korzyści, działałyby też stymulująco na rozwój rynku pracy w Polsce. Pozostałe, wymienione w ustawie źródła dochodów mają, zgodnie z przewidywaniami, marginalne znaczenie; w 1996 r. nie było żadnych darowizn ani dobrowolnych wpłat na rzecz Funduszu i nie należy się ich spodziewać także w przyszłości.

Przedstawiona dobra obecnie kondycja ekonomiczna Funduszu mogłaby prowadzić do mylnego wniosku, jakoby ustawodawca prawidłowo rozwiązał problem finansowego zasilania Funduszu. Tymczasem jak się wydaje Fundusz nie jest w ogóle przygotowany na czasy ekonomicznego kryzysu, to jest na taką sytuację, w której następuje jednoczesny wzrost wypłat i zmniejszenie wpływów ze składek wnoszonych przez pracodawców.

Jak wynika z ustawy, nie przewiduje się żadnych dotacji państwowych na rzecz Funduszu, ani też subsydiarnej odpowiedzialności Skarbu Państwa za jego zobowiązania. Nie ma też możliwości wstrzymania lub ograniczenia wypłat, w razie trudności finansowych samego Funduszu. Zapewnienie wypłacalności Funduszu w czasach kryzysu możliwe jest zatem jedynie poprzez podnoszenie składek. Oznacza to kolejne obciążenia pracodawców, co może mieć bardzo negatywny wpływ na rynek pracy (uciekanie w szarą strefę, ograniczanie zatrudnienia).

Rozwiązania dotyczące finansowego zasilania Funduszu budzą też wątpliwości formalnoprawne. W szczególności w literaturze krytykowano kompetencje Ministra Pracy i Polityki Socjalnej do ustalania wysokości składki[33]. Na problem ten zwrócono uwagę już w trakcie prac zmierzających do uchwalenia ustawy, jednakże ustawodawca nie zdecydował się na wprowadzenie rozwiązań sugerowanych przez ekspertów[34].

Zaspokajając należności pracownicze Fundusz, na zasadzie subrogacji wchodzi w miejsce wierzycieli. Źródłem dochodów są więc także środki finansowe wyegzekwowane od pracodawców. Roszczenia dochodzone przez Fundusz nie tracą swojego uprzywilejowanego charakteru i znajdują się na pierwszym miejscu, wraz z innymi należnościami wymienionymi w art. 204 prawa upadłościowego. Poziom wyegzekwowanych należności trudny jest do oszacowania[35]. Należy jednak przyjąć, że nie przekracza 6-7 % ogółu należności[36]. Nie jest to wynik zły w porównaniu do podobnych instytucji istniejących w państwach europejskich (np. Belgia ok. 10 %, Szwecja ok. 15 %, Hiszpania ok. 1 %)[37].

Należy też pamiętać o tym, że celem Funduszu nie powinno być całkowite odzyskanie należności, jeżeli kosztem miałoby być zamknięcie zakładu pracy.

Mając na uwadze ogólnospołeczne i ekonomiczne cele, takie jak ochrona zatrudnienia i uzdrowienie niewypłacalnych przedsiębiorstw, nowelizacja ustawy przewidziała możliwość odstąpienia od egzekwowania należności przez FGŚP. Jednakże możliwość ta nie została prawie wcale wykorzystana. W planie wydatków na 1996 r. zakładano, że odstąpienia te dotyczyć będą 25 % łącznej kwoty należności Funduszu, jednakże założenie to wykonano w zaledwie jednym procencie i odstąpiono od dochodzenia 0,25 % ogólnych należności. Mimo dobrego rozwiązania teoretycznego faktyczne znaczenie tego przepisu jest na razie niewielkie.

Opublikowano prace magisterskie | Otagowano | Dodaj komentarz

Ochrona dóbr osobistych w świetle przepisów innych gałęzi prawa

Jak już zostało to niejednokrotnie powiedziane: ochrona dóbr osobistych została zapewniona głównie przez przepisy prawa cywilnego, jednocześnie jednak istnieją przepisy prawa pracy, prawa karnego oraz prawa prasowego, które również regulują kwestię ochrony i naruszenia dóbr osobistych. Takie rozwiązanie jest zawarte w art. 23 k.c., gdzie wyraźnie powiedziano, że dobra osobiste są chronione przez prawo cywilne niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Fakt ten jest również potwierdzany przez orzecznictwo: „Wypływająca z przepisów Konstytucji gwarancja ochrony dóbr osobistych znajduje wyraz w różnych gałęziach prawa, stąd też również przepisy prawa karnego chronią dobro osobiste”. Rzecz jasna – przepisy prawa karnego nie są jedynymi poza cywilnymi, które przewidują ochronę dóbr osobistych.

Jak podaje literatura – pojęcie godności pracowniczej stało się jednym z istotnych elementów stosunku pracy. Kwestię tę reguluje art. 111 kodeksu pracy, wyraźnie mówiąc, że obowiązkiem pracodawcy jest szanować nie tylko godność ale także i inne dobra osobiste pracownika. Zagrożenie lub naruszenie godności pracowniczej nastąpi wtedy, gdy działanie zakładu pracy lub osoby trzeciej „będzie zagrażało naruszeniem, lub naruszało stan spokoju psychicznego, sferę życia uczuciowego osoby fizycznej przez wkroczenie w te sferę kwestionowaniem zespołu wartości świata uczuć związanych z uczestnictwem w pracy.” Dobra osobiste pracownika najczęściej mogą zostać naruszone poprzez wystawienie mu nierzetelnej (złej i nieprawdziwej opinii). Przy czym można zaryzykować twierdzenie, że przez „wystawienie opinii” rozumie się nie tylko referencje, jakie pracownik otrzyma w momencie zakończenia pracy w danym zakładzie, ale również zachowanie organu pracowniczego, które polega na bezpodstawnym, negatywnym odnoszeniu się do pracownika, a przez to – poniżaniu go w oczach współpracowników. „Za takie zaś zachowanie należy uznać bezpodstawne wyrażenie organu, iż uważa „za celowe jak najszybsze pozbycie się z terenu zakładu tego pracownika”, które dochodzi do wiadomości innych pracowników. Ochrona dóbr osobistych w stosunkach pracy nie została ograniczona tylko do oświadczeń zakładu pracy wyrażonych w opiniach pracowniczych.” Oczywiście, krytyczna ocena wykonywania przez pracownika powierzonych mu zadań nie będzie mogła być uznana za naruszenie godności pracowniczej, o ile nie będzie ona niesłuszna i nie będzie prowadzić do krzywdzącej pracownika dyskwalifikacji zawodowej.

Działaniem naruszającym dobra osobiste pracownika będzie nieuzasadniona kontrola osobista. Chodzi tu o przypadki przeszukania dokonanego bez istniejących w tym względzie przepisów regulaminu pracy lub ustalonych zwyczajów, wykonane bez porozumienia z przedstawicielstwem załogi, również w wy0adkach, gdy dokonanie takiego przeszukania pozostaje w sprzeczności z jego społeczno – gospodarczym przeznaczeniem i zasadami współżycia społecznego. Naruszeniem dóbr osobistych pracownika będzie również – zdaniem J. Piszczka – wydanie mu polecenia przekraczającego zakres jego obowiązków wynikających z umowy o pracę, w przypadku, gdy polecenia te dotyczą wykonania czynności uwłaczających godności pracownika, a także gdy dotyczą one czynności niebezpiecznych dla jego zdrowia i życia.

Ochroną dóbr osobistych zajmuje się również prawo karne. Oprócz tak oczywistych w prawie karnym kwestii jak życie czy zdrowie człowieka, polski kodeks karny zajmuje się także przypadkami naruszeń dóbr osobistych poprzez pozbawienie człowieka wolności, zniesławienie i zniewagę a także naruszenie nietykalności cielesnej. Jeżeli chodzi o bezprawne pozbawienie wolności – kodeks karny rozróżnia pozbawienie wolności od takiegoż czynu, łączącego się dodatkowo ze szczególnym udręczeniem , bądź trwającego dłużej niż siedem dni, przy czym kara za taki czyn – przewidywany przez §2 art. 189 k.k. jest oczywiście surowsza niż sankcja za czyn z §1 tegoż artykułu.

Przestępstwami przeciwko czci i nietykalności cielesnej zajmują się artykuły 212 – 217 kodeksu karnego. Znamiona zniesławienia wypełnia pomawianie człowieka o „poniżające lub pozbawiające społecznego zaufania postępowanie czy tez właściwości i zakwestionowanie w ten sposób domniemania cudzej czci” Zamiar zniesławienia realizowany jest przez pomawianie, jego istotę wypełnia „zakomunikowanie wiadomości zniesławiającej osobie trzeciej, w jakikolwiek sposób zdolny do uzewnętrzniania myśli lub uczuć i przelania ich w świadomość innych.” Natomiast istotą zniewagi jest – według W. Kuleszy – okazanie człowiekowi pogardy, czego nie należy mylić z zachowaniem lekceważącym , które znamion tego przestępstwa nie wypełnia. Autor przy tym zgadza się z wielokrotnie wyrażaną w literaturze opinią, że w ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, czy też nie, należy kierować się kryteriami obiektywnymi. Argumentem jest tu stwierdzenie, ze przyjęcie w ocenie kryteriów subiektywnych mogłoby prowadzić do oderwania przestępstwa zniewagi od jego materialnej treści, czyli społecznego niebezpieczeństwa czynu, „stanowiącego racjonalizację dla ustawowego zakazu.” M. Surkont podkreśla, że znieważając – sprawca oddziałuje na psychikę pokrzywdzonego, czego skutkiem może być nawet retorsja wobec znieważającego. Autor proponuje przyjęcie poglądu, że aby móc być znieważonym bierną zdolność faktyczną doznania zniewagi, a pojęcie godności osobistej nie powinno dotyczyć osób niezdolnych do jej odczuwania. Pogląd ten jest dość kontrowersyjny wobec powszechnie uznawanej teorii obiektywnej oceny naruszenia dóbr osobistych. Autor przy tym odmawia – sądząc z toku jego rozumowania – ochrony dóbr osobistych choćby osobom upośledzonym umysłowo i z tego tytułu nie będącym w stanie odczuwać wyrządzonej krzywdy, a taka teoria wydaje się być nie do przyjęcia.

Kodeks karny zajmuje się również – w art. 217 – problemem naruszenia nietykalności cielesnej człowieka. Tutaj autor przyznaje , że takie przestępstwo jest w pełni możliwe wobec osoby nieletniej czy też niepoczytalnej, jako że skutek w postaci przemijającego bólu czy nieznacznych śladów na ciele występuje niezależnie od tego, czy pokrzywdzony odczuł zachowanie sprawcy jako dolegliwość czy też taka reakcja nie nastąpiła.

Jest rzeczą naturalną, że prawo prasowe dość wnikliwie zajmuje się problemem naruszenia dóbr osobistych, ponieważ niezwykle często zdarzają się naruszenia tych dóbr spowodowane np. publikacją artykułu w czasopiśmie, czy ogólnie poprzez działalność dziennikarzy i innych osób zatrudnionych w mediach, przy czym – jak podają niektórzy autorzy – odpowiedzialność prawna dziennikarza za naruszenie dóbr osobistych staje się coraz bardziej iluzoryczna, jednocześnie dochodzi do naruszenia proporcji między prawem do ochrony przed zniesławieniem w prasie a prawem do informacji. Kwestie te regulowane są nie tylko w art. 12, 14 i 31 prawa prasowego, ale także w licznych orzeczeniach na ten temat. Publikacja prasowa może zagrozić takim dobrom, jak cześć, nazwisko, wizerunek, tajemnica korespondencji, wolność od natarczywego niepokojenia, a nawet zdrowie ludzkie – zdarzały się bowiem wypadki szoku psychicznego, a nawet zawałów serca wywołanych bulwersującą publikacją. Dziennikarz zobowiązany jest do rzetelnego wykonywania swojego zawodu, gdyż sprzeniewierzenie się tej zasadzie może być podstawą do odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych. „Jeżeli autor reportażu relacjonuje zaistniałe wydarzenie w sposób niezgodny z jego rzeczywistym przebiegiem i przypisuje uczestnikowi tego wydarzenia nieprawdziwe cechy, postępuje nierzetelnie w rozumieniu art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24), tym bardziej gdy pomawia osoby o niewłaściwe postępowanie. W tym ostatnim wypadku z reguły dochodzi do naruszenia dóbr osobistych, które na podstawie art. 12 ust. 1 pkt 2 powołanej ustawy dziennikarz obowiązany jest chronić. Obszar dopuszczalnej krytyki prasowej nie może wykraczać poza granice zgodnego z prawdą relacjonowania faktów.” Orzecznictwo podkreśla, że „dziennikarz ma bezwzględny obowiązek chronić dobra osobiste”. Rola dziennikarza jest zatem niezwykle trudna – musi bowiem godzić obowiązek zawodowy polegający na wyszukiwaniu i publikacji informacji z powinnością szczególnej staranności o rzetelność i uczciwość swoich działań. Należy bowiem zauważyć, że naruszenie dobra osobistego poprzez np. publikację w prasie będzie szczególnie bolesne dla osoby pokrzywdzonej, bowiem o fakcie tym dowiedzą się wszystkie osoby, które dany artykuł przeczytają i aczkolwiek ich liczba zależna będzie od poczytności danego pisma to niewątpliwe naruszenie godności pokrzywdzonego będzie miało szerszą „widownię” niż np. naruszenie czci w wyniku sprzeczki w gronie kilku osób. Dlatego też zarówno art. 31 prawa prasowego, jak i orzecznictwo, umożliwiają osobie pokrzywdzonej bezpłatną publikację rzeczowego i odnoszącego się do faktów sprostowania wiadomości nieprawdziwej lub nieścisłej, a także odpowiedzi na stwierdzenie zagrażające dobrom osobistym.

Opublikowano prace magisterskie | Otagowano | Dodaj komentarz

Tradycyjne formy ochrony roszczeń pracowniczych

praca magisterska z prawa pracy

Upadłość zakładu pracy wiąże się z licznymi negatywnymi konsekwencjami dla pracowników. Najdotkliwszą z nich jest bez wątpienia sam fakt utraty pracy, często jedynego źródła utrzymania. Najczęściej też pracownicy mają duże trudności z wyegzekwowaniem od pracodawcy znajdującego się w trudnej sytuacji finansowej należnych im świadczeń za wykonaną już pracę. Znajdują się przy tym w znacznie gorszej sytuacji niż pozostali, “zewnętrzni” wierzyciele pracodawcy. Dla wierzycieli “zewnętrznych”, współpracujących z dużą ilością podmiotów, upadłość jednego oznacza przeważnie utratę niewielkiej części zaangażowanych w działalność środków. Poza tym, istnieje wiele sposobów skutecznego zabezpieczania wierzytelności np. sprzedaż z zastrzeżeniem prawa własności do czasu zapłaty całości ceny, przewłaszczenie na zabezpieczenie kredytu, zastaw czy hipoteka. W rozwiniętych gospodarczo państwach istnieje też możliwość prowadzenia działalności produkcyjnej bez konieczności nabywania na własność całego “parku maszynowego” np. leasing poszczególnych maszyn, środków transportu, bądź też całych przedsiębiorstw. W takich sytuacjach majątek pracodawcy może być niewspółmiernie niski, w stosunku do skali prowadzonej działalności i liczby zatrudnionych pracowników. Wówczas ryzyko ponoszone przez pracowników staje się szczególnie wysokie.

W przeciwieństwie do wierzycieli “zewnętrznych” pracownicy nie mają żadnych sposobów zabezpieczenia się przed ryzykiem niewypłacalności pracodawcy. Poza tym ryzyko niepowodzenia przedsięwzięcia, czy też upadłość innych kontrahentów powinny być wliczone w “koszty” prowadzenia działalności gospodarczej. Nie ma jednak żadnego uzasadnienia, by to właśnie pracownicy ponosili negatywne skutki takich okoliczności, na których powstanie nie mieli wpływu i nie mogli im zapobiec.

Problem powyższy dostrzeżono już bardzo dawno i od długiego czasu starano się mu zapobiegać. Pierwsze rozwiązania zaczęto rozwijać na gruncie prawa cywilnego, jeszcze przed powstaniem prawa pracy. Polegały one na uprzywilejowanym traktowaniu niektórych kategorii wierzytelności podczas likwidacji majątku upadłego. Ze względu na szczególny charakter wierzyciela taki przywilej uzyskały roszczenia skarbu państwa, czy instytucji zabezpieczenia socjalnego. Przywilejem cieszyły się także wierzytelności powstałe w związku z utrzymaniem dłużnika, koszty jego pogrzebu czy długotrwałej choroby. Takim przywilejem wyróżnione zostały również roszczenia pracownicze. Wszystkie uprzywilejowane wierzytelności wyłączone byłe ze wspólnego postępowania i zaspokajane były zanim inni wierzyciele mogli zwrócić się do likwidowanego majątku. Wraz z rozwojem prawa pracy przywilej dotyczył coraz szerszego zakresu roszczeń, obejmował poza samym wynagrodzeniem za pracę także należności za płatne urlopy, premie, odprawy związane z rozwiązaniem stosunku pracy.

Skuteczność ochrony roszczeń pracowniczych poprzez przyznanie im przywileju egzekucyjnego uzależniona jest od wielu czynników. Zasadnicze znaczenie ma przy tym ranga przyznanego przywileju, czyli kolejność w jakiej roszczenia te są zaspokajane. Nie wszystkie ustawodawstwa przyznały roszczeniom pracowniczym najwyższą rangę, często roszczenia te zaspokajane są w dosyć odległej kolejności np. we Włoszech znajdowały się na czternastej pozycji (do 1975 r.), w Portugalii na dziesiątej. Najczęściej też roszczeniom największego wierzyciela upadłych przedsiębiorców – skarbowi państwa, przyznaje się pierwszeństwo przed innymi wierzycielami. Przyznanie wierzytelnościom skarbu państwa najwyższej rangi pozostawia nikłe szanse na zaspokojenie innych, także uprzywilejowanych wierzycieli[2].

Preferencyjne traktowanie roszczeń pracowniczych może okazać się skuteczne tylko w przypadku, gdy majątek upadłego przedstawia znaczną wartość. Ochrona ta jest jednak iluzoryczna wtedy, gdy likwidowany majątek nie jest wystarczający na pokrycie nawet uprzywilejowanych wierzytelności. Jak już zostało wspomniane, wskutek rozwiniętych metod zabezpieczania kredytów (a nawet stosowania zabezpieczeń ekstensywnych, przekraczających wartość udzielonych kredytów), najczęściej majątek ten nie jest wystarczający[3] . Nie można pominąć też wszelkich mniej lub bardziej finezyjnych działań dłużnika zmierzających do umyślnego pomniejszenia swego majątku w obliczu grożącej mu upadłości.

Kolejną niedogodnością takiego systemu ochrony jest to, że roszczenia pracownicze mogą być zaspokojone dopiero po długotrwałym postępowaniu sądowym. Istotą ochrony roszczeń pracowniczych powinna być jak najszybsza realizacja tych należności, umożliwiająca pracownikom dalszą egzystencję. Pieniądze wypłacone po latach mają zupełnie inne znaczenie, niż te wypłacone natychmiast.

Taki sposób ochrony roszczeń pracowniczych ma też dwie negatywne konsekwencje dla pracodawców, a także dla gospodarki całego państwa. Po pierwsze przyznanie priorytetu wierzytelnościom pracowniczym oznacza zwiększenie ryzyka ponoszonego przez instytucje finansowe kredytujące przedsiębiorców. Oznacza to w pierwszej kolejności trudności z uzyskiwaniem kredytu przez pracodawców prowadzących działalność wymagającą większego zaangażowania pracy ludzkiej (w odróżnieniu od działalności bardziej kapitałochłonnej, o mniejszym zaangażowaniu pracy). Sytuacja taka skłania przedsiębiorców do inwestowania w nowoczesne technologie umożliwiające utrzymanie niższego zatrudnienia. To z kolei prowadzi do znaczących zmian na rynku pracy. Powstaje zapotrzebowanie na stosunkowo wąską grupę wykwalifikowanych pracowników, przy jednoczesnym utrwalaniu bezrobocia wśród pracowników niewykwalifikowanych.

Drugą negatywną konsekwencją są następstwa pośrednie jakie dla pracodawcy powoduje wywołanie u pracowników poczucia niepewności. W obliczu grożącego bankructwa pracodawcy będą oni starali się znaleźć nowe miejsce zatrudnienia. Najbardziej skłonni do takich zachowań będą pracownicy, którzy bez trudu znajdą nową pracę, czyli pracownicy wysoko wykwalifikowani. Sytuacja taka, połączona z trudnościami finansowymi może tylko pogorszyć pozycję pracodawcy. Odejście wykwalifikowanej kadry pracowniczej może oznaczać utratę ostatniego atutu przemawiającego za dalszym istnieniem zakładu pracy i utrzymaniem produkcji.

Ochrona roszczeń pracowniczych w drodze przyznania im przywileju zakłada z samej definicji konieczność likwidacji przedsiębiorstwa i sprzedaż jego składników. Jest to wyraz tradycyjnego pojmowania postępowania upadłościowego, którego jedynym celem jest uzdrowienie gospodarki poprzez eliminację niedochodowych przedsiębiorstw. Obecnie odchodzi się od takiego pojmowania upadłości. Nowoczesne prawodawstwo w tym zakresie zmierza raczej w kierunku utrzymania sprawności produkcyjnej przedsiębiorstwa i jego uzdrowienia finansowego. Uzasadnieniem tego jest stwierdzenie, że likwidacja zakładu pracy powoduje większe problemy niż utrzymanie jego dalszego funkcjonowania. Prowadzi do zwiększonego bezrobocia, może powodować pogorszenie sytuacji w innych zakładach uzależnionych. Nieuzasadnione może okazać się likwidowanie potencjalnie wydolnej ekonomicznie jednostki z powodu błędów w jej zarządzaniu.

Opublikowano prace magisterskie | Otagowano , | Dodaj komentarz

Najczęstsze przykłady naruszeń dóbr osobistych

Nie ulega wątpliwości, że obecnie prym w sprawach związanych z naruszeniami dóbr osobistych wiodą media. Jest to zapewne związane z jednej strony z rozwojem techniki przekazu, z drugiej zaś – z faktem, że o ile osoba poszkodowana może pogodzić się z faktem , że jej cześć została naruszona np. w obrębie zakładu pracy, o tyle spokojne przyjęcie opublikowanego w poczytnym piśmie zawierającego pomówienie artykułu lub wyemitowanego zniesławiającego programu wydaje się być – dla człowieka o przeciętnej nawet wrażliwości – niemożliwym. Stąd rozgłos związany z naruszaniem dóbr osobistych przez media.

Swojego czasu wielkie kontrowersje wzbudziła słynna sprawa powództwa Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, wytoczona redakcji czasopisma „Życie”. Prezydent zarzucał redakcji opublikowanie artykułu zawierającego treści niezgodne z prawdą i przez to naruszające dobra osobiste. Mamy tu do czynienia z klasycznym przypadkiem zarzutu pomówienia o właściwości, czy też zachowanie, które poddaje w wątpliwość moralny aspekt zajmowania przez określoną osobę określonego stanowiska. Sprawa ta stała się dla A. Goszczyńskiego i B. Kordasiewicza pretekstem do rozważań nad wysokością żądań wysuwanych przez osoby uważające, że ich dobra zostały naruszone, oraz sposobnością dla wyrażenia troski czy występowanie z tego rodzaju pozwami przez osoby pełniące funkcje publiczne nie stanie się aby zaporą tamującą swobodę działań prasy. Trudno jednakże znaleźć powód dla którego pełnienie funkcji publicznych uzasadniałoby konieczność znoszenia zniewag i odbierało – nawet głowie państwa – możliwość dochodzenia swoich roszczeń. Wprawdzie warunkiem pełnienia wielu funkcji publicznych jest posiadanie nieskazitelnego charakteru, trudno jednakże tę cechę utożsamiać z niewrażliwością wobec zarzutów.

Powodem do wytoczenia procesu o ochronę dóbr osobistych może się stać także publikacja „przypadkowej” fotografii w tygodniku. Dwaj młodzi mężczyźni, których zdjęcia opublikowano w tygodniku „Poznaniak” jako ilustrację do reportażu o środowisku homoseksualistów zażądali od redakcji i wydawcy pisma zapłaty na rzecz każdego z nich 20 tys. zł wraz z odsetkami od dnia wniesienia powództwa. Powodowie twierdzili, że zdjęcia opublikowano bez ich zgody i mimo że tygodnik dwukrotnie przepraszał ich za niefortunny dobór zdjęcia, skierowali jednak oni sprawę do sądu o odszkodowanie za doznane krzywdy moralne. Sąd starał się ustalić, czy rzeczywiście publikacja odbiła w środowisku powodów tak szerokim echem, jak twierdzą, i wywołała tak przykre dla nich i ich rodzin skutki. Naruszenie dobra osobistego polega tu na rozpowszechnieniu wizerunku bez zgody osoby uprawnionej. Można zaryzykować stwierdzenie, że linia obrony opierałaby się na zakwestionowaniu obraźliwego charakteru zaliczenia kogoś do środowiska homoseksualistów, wobec jednak panujących uprzedzeń trudno nie zrozumieć reakcji powodów. Również fotografia była przedmiotem procesu, jaki Krzysztof Komornicki, prezes Polskiej Agencji Prasowej, wytoczył spółce Urma, wydawcy tygodnia „Nie”. Domaga się on publicznego przeproszenia i zapłaty 200 tys. zł. zadośćuczynienia za krzywdę wyrządzoną opublikowaniem fotografii przedstawiającej go zupełnie nago. Oprócz naruszenia wizerunku można tu też mówić o naruszeniu czci. Fotografia może stać się pretekstem do wytoczenia sprawy o naruszenie dóbr osobistych nawet wtedy, gdy sama w sobie nie jest ani obraźliwa ani krępująca dla osoby na niej przedstawionej. Tak też było w wypadku pozwu Józefa Oleksego, który to pozew został skierowany przeciwko stacji telewizyjnej TVN. Polityk żądał od stacji publicznego przeproszenia za wyemitowanie w „Faktach” z 8 października 1998 r. fragmentu programu wyborczego Komitetu „Ojczyzna”, w którym pokazano zdjęcie Oleksego (wśród kilku innych polityków) w kontekście mocno nieprzychylnego komentarza. W programie tym zestawiono fotografie kilku polityków, w tym Oleksego, z komentarzem jednoznacznie pejoratywnym. Pomawiano w nim Oleksego – pisze w pozwie jego pełnomocnik – o zdradę, sprzedajność, nieuczciwość i działanie niezgodne z prawem.

Problem ochrony nazwiska poruszony został przy okazji zawarcia ugody przez Magdalenę Jasińską, spadkobierczynę ostatniego męskiego potomka rodziny Fukierów ze wspólnikami spółki cywilnej „Słodki Fukier”, w tym Piotrem Gesslerem, znanym warszawskim restauratorem, od których w procesie o ochronę dóbr osobistych domagała się zaniechania używania w ich działalności gospodarczej nazwiska Fukier. „Piotr Gessler będzie mógł nadal prowadzić restaurację i winiarnię w historycznej kamienicy Fukierów na warszawskiej Starówce pod firmą Restauracja u Fukiera sp. cywilna. Będzie też mógł pod tą firmą organizować poza siedzibą restauracji jakieś szczególne imprezy restauratorskie. Poza tym spadkobierczyni zobowiązała się nie udzielać nikomu innemu zgody na posługiwanie się w działalności gospodarczej nazwiskiem Fukierów.”

„Sąd Wojewódzki w Warszawie zakazał Stowarzyszeniu Civitas Christiana rozpowszechniania ulotki „Krytycznie o Hare Kryszna”, czego domagało się w pozwie o ochronę dóbr osobistych Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny. Pozwany ma też opublikować przeproszenie oraz oświadczenie, że niektóre dane z ulotki nie odpowiadały

prawdzie.” Ten spór z kolei wynikł na tle konfliktu między prawem do krytyki (ze strony Stowarzyszenia Civitas Christiana) a protestu, przeciwko pomówieniu o działalność przestępczą, czy szkodliwą społecznie ( ze strony Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny). Sąd uznał za uzasadnione powództwo Towarzystwa i nie podzielił stanowiska pełnomocnika Civitas Christiana. Na temat dozwolonej krytyki traktuje m.in. artykuł Jolanty Zarembiny, zamieszczony w tygodniku „Rzeczpospolita” : ” Ludzie nadużywają wolności słowa i błędnie rozumieją demokrację – ocenia Ewa Frąckiewicz, rzecznik prasowy Sądu Wojewódzkiego w Warszawie, zapytana, skąd tak duża liczba spraw o dobra osobiste. – Uważają, że jak mówią prawdę, to mogą ją wykrzyczeć publicznie, nawet w obelżywej formie. A nie zawsze wolno mówić prawdę głośno. Ważne, jak się ją podaje, z jakimi intencjami.” W kwestii uzasadnionej krytyki wypowiada się również orzecznictwo, podając, że krytyka jest działaniem pożądanym i społecznie pożytecznym, pod warunkiem jednakże, że jej celem nie jest dokuczanie innej osobie a samo działanie nosi cechy rzetelności i rzeczowości.

Swojego czasu głośna była sprawa plakatu reklamującego film Milosza Formana „Skandalista Larry Flynt”. Mirosław Lewandowski wniósł pozew do Sądu Wojewódzkiego w Krakowie, twierdząc, że plakat ten obraża uczucia religijne katolików. „Kontrowersyjny plakat przedstawiał na tle kobiecych bioder nagiego mężczyznę z rozkrzyżowanymi rękami. Obrazę uczuć religijnych miała wywołać jego wymowa: skojarzenie z postacią ukrzyżowanego Chrystusa. W związku z tą sprawą prowadzone były dwa postępowania: karne w prokuraturze, która umorzyła śledztwo, uznając że plakat nie mógł obrazić niczyich uczuć, oraz cywilne o ochronę dóbr osobistych. Sąd uznał, że pozwana firma Filmotechnika, plakatująca Kraków, nie naruszyła prawa w ramach prowadzonej działalności gospodarczej.” Warto przypomnieć, że jakiś czas wcześniej z podobnych powodów (obrażenie uczuć religijnych) zażądano zaprzestania wyświetlania filmu „Ksiądz” Agnieszki Holland. O ile jednak można zrozumieć, że wiszący w miejscu publicznym i szeroko kolportowany plakat może być przykry dla bardziej wrażliwych odbiorców, to przesadą wydaje się żądanie usunięcia filmu z ekranów. Najprostszym bowiem sposobem chronienia w takim wypadku swojego dobra osobistego będzie po prostu ignorowanie danej produkcji, nie ma bowiem żadnego powodu, aby osoba która obawia się, że dany film naruszy jej uczucia religijne właśnie na ten film wybierała się do kina. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że ten kto znając treść danego dzieła (a musi ją znać, skoro uważa za kontrowersyjną i domaga się usunięcia) wybiera się specjalnie, aby obejrzeć je w kinie – sam narusza swoje dobro osobiste na szwank, a taka okoliczność może wszak stać się przesłanką do odmówienia mu ochrony prawnej.

Coraz częstsze ostatnio stają się procesy o plagiaty prac magisterskich. Niechęć do sprawdzenia własnych sił w tej materii wydaje się być większa od odstraszającego przykładu choćby Andrzeja Anusza, któremu Sąd Wojewódzki w Warszawie nakazał „opublikowanie w kilku gazetach przeproszenia Marka Rymszy, obecnie pracownika naukowego Uniwersytetu Warszawskiego, za zamieszczenie w książce „Niezależne Zrzeszenie Studentów 1980-1989 r.” obszernych fragmentów z pracy magisterskiej Rymszy bez jego zgody i bez stosownego zaznaczenia owych cytatów.” Praca posła AWS nosiła wszelkie cechy plagiatu, w sposób nie budzący wątpliwości przekroczono w niej określone przez prawo autorskie zasady cytowania w swoich dziełach cudzych wypowiedzi, szczególnie wobec faktu, że „Praca magisterska z natury rzeczy powinna być osobistym wkładem studenta”.

Odnośnie zadośćuczynienia poprzez przeproszenie osoby poszkodowanej – interesującą innowacją wydaje się być pomysł umieszczania takich przeprosin w Internecie – jakiekolwiek zastrzeżenia wobec tej metody wysuwaliby konserwatyści – niewątpliwie gwarantuje ona, że przeprosiny dotrą do szerokiego grona odbiorców, a wszak o to chodzi poszkodowanemu. Publikacje w Internecie stały się już niejednokrotnie przyczyną kontrowersji – rzecznik praw obywatelskich zaprotestował przeciwko publikacji w sieci listów gończych, twierdząc, że narusza to dobra osobiste osób poszukiwanych. Tadeusz Kaczmarek, rzecznik Komendy Wojewódzkiej w Radomiu nie wydaje się podzielać tego poglądu.

Orzecznictwo i ustawy – niebezpodstawnie – stawiają surowe wymagania autorom artykułów i programów telewizyjnych. Według orzecznictwa dziennikarz nie jest wprawdzie odpowiedzialny, za wypowiedzi, jakie padają w jego programie nadawanym „na żywo” natomiast, jeżeli audycja jest najpierw nagrywana a dopiero potem nadawana, to za jej treść jak najbardziej odpowiadają redaktorzy. Kolejne orzeczenie przypomina, że na opublikowanie informacji, chociażby obiektywnie prawdziwych, niezbędne jest uzyskanie wprost zgody zainteresowanej osoby. W jej braku zachowanie dziennikarza nie spełniło wymogu szczególnej staranności zawodowej. Jak widać z powyższego – na osobach zatrudnionych w mediach ciąży szczególna odpowiedzialność i wymóg staranności przy jednoczesnym obowiązku rzetelnego wykonywania swojego zawodu.

Opublikowano prace magisterskie | Otagowano | Dodaj komentarz

Ochrona wynagrodzenia w pracach Międzynarodowej Organizacji Pracy

rozdział pracy magisterskiej

Kwestia ochrony wynagrodzeń pracowniczych, jako niezwykle istotna, była również przedmiotem zainteresowania Międzynarodowej Organizacji Pracy, niemalże od samego początku jej istnienia. Pierwsze regulacje dotyczyły ochrony pracowników przed próbami uzależnienia ze strony pracodawców, a w szczególności przed wypłacaniem wynagrodzenia w formie niepieniężnej (np. w towarach czy bonach możliwych do zrealizowania tylko w wyznaczonych sklepach). Regulacje te miały na celu zagwarantowanie pracownikom jak najszybszego otrzymania w gotówce całości wynagrodzenia, przewidywały także ochronę wynagrodzenia za pracę w przypadku bankructwa pracodawcy. Dość ogólne rozwiązanie tej kwestii zawiera Konwencja MOP nr 95 z 1949 roku. Nakazywała ona uprzywilejowane traktowanie wierzytelności pracowniczych z tytułu wynagrodzeń za pracę wykonaną w określonym czasie poprzedzającym bankructwo (art. 11). Wyznaczenie okresu, za jaki powstałe należności mają być uprzywilejowane, rangę tego przywileju, jak też ograniczenie przywileju do odpowiedniej kwoty Konwencja pozostawiła ustawodawstwom krajowym.

Standardy przyjęte w Konwencji MOP nr 95 nie nadążały za rozwojem ustawodawstwa socjalnego wielu państw członkowskich. Jak wspomniano, już we wczesnych latach siedemdziesiątych coraz powszechniejsze w Europie stawały się instytucje gwarantujące pracownikom wypłaty należnych im świadczeń. Dlatego też MOP prowadziła badania i prace legislacyjne zmierzające do zapewnienia pracownikom bardziej skutecznej ochrony[6].

Pierwsza dyskusja nad projektem Konwencji o ochronie roszczeń pracowniczych w przypadku niewypłacalności pracodawcy odbyła się w trakcie 78 Sesji w 1991 roku. Postanowiono umieścić dalsze prace i ewentualne przyjęcie Konwencji i Zalecenia w harmonogramie prac kolejnej Sesji. Zwrócono się także do państw członkowskich o przeprowadzenie konsultacji z najbardziej reprezentatywnymi organizacjami pracodawców i pracowników, a także o nadsyłanie uwag i poprawek do tekstu Konwencji. Zdecydowana większość nadesłanych odpowiedzi uznała opracowane materiały za wystarczające do przeprowadzenia drugiej dyskusji i przyjęcia Konwencji i Zalecenia.

Zgodnie z zasadą uniwersalizmu, jedną z głównych zasad MOP, działalność normotwórcza prowadzić ma do ujednolicenia podstawowych rozwiązań prawnych w skali ogólnoświatowej. Cel ten jest niezwykle trudny do zrealizowania ze względu na różnorodność poszczególnych państw. Dotyczy to nie tylko różnic w systemach prawnych, ale także zaawansowania rozwoju społeczno-gospodarczego, systemu politycznego, tradycji kulturalnych. W trakcie swego istnienia MOP wypracowała pewne skuteczne metody pozwalające na uchwalanie norm na wysokim poziomie, gwarantującym postęp społeczny, a jednocześnie możliwych do zaakceptowania także przez państwa słabiej rozwinięte. Takimi środkami mogą być przede wszystkim:

– pozostawienie państwom członkowskim możliwości ograniczenia zakresu zastosowania Konwencji tak podmiotowego jak i przedmiotowego[7];

– możliwość przyjęcia tylko części Konwencji lub wybór pomiędzy mniej a bardziej zaawansowanymi rozwiązaniami;

– możliwość elastycznego stosowania Konwencji wskutek samodzielnego określenia podstawowych definicji przez ustawodawstwo krajowe;

– uchwalanie równolegle z Konwencjami (wiążącymi państwa od momentu ratyfikacji) Zaleceń (nie wiążących i nie podlegających ratyfikacji) o znacznie bardziej rozwojowym charakterze.

Metodami takimi posłużono się również przy uchwalaniu Konwencji o ochronie roszczeń pracowniczych. Jej tekst został podzielony na dwie części, umożliwiając państwom członkowskim ratyfikację bądź całości bądź to poszczególnych części niezależnie od siebie. Możliwe jest też stopniowe ratyfikowanie poszczególnych części Konwencji (np. wraz ze zmianą warunków gospodarczych). Nic też nie stoi na przeszkodzie, by standardy wypracowane przez MOP traktować jako minimalne, umożliwiające wszystkim państwom przyjęcie w swych rozwiązaniach dalej idącej ochrony.

Rozwój systemu ochrony roszczeń pracowniczych w Polsce

Polski system prawny od dawna przewidywał pewne formy ochrony roszczeń pracowniczych. Unormowania te zawarte były pośród przepisów kodeksu postępowania cywilnego regulujących egzekucję. Zasady przewidziane w k.p.c. opierały się na klasycznej koncepcji przywileju egzekucyjnego. Przy tym warto podkreślić, że roszczeniom pracowniczym zapewniono wysoką rangę. W toku egzekucji wyprzedzały je tylko koszty egzekucji i należności alimentacyjne.

W poprzednim systemie gospodarczym, w którym przeważająca większość przedsiębiorstw należała do państwa, kwestia ochrony roszczeń pracowniczych nie była tak istotna. Przedsiębiorstwom nie groziła upadłość, bowiem ich sytuacja finansowa nie zależała bezpośrednio od wypracowanego zysku. Tak więc, pomimo istnienia rozwiązań teoretycznych, praktyczne zastosowanie tej ochrony było niewielkie. Ograniczało się do wąskiego marginesu życia gospodarczego.

Wraz ze zmianą systemu gospodarczego pilną potrzebą stało się zabezpieczenie pracowników przed skutkami niewypłacalności ich pracodawcy. Przemiany systemowe na początku lat 90-tych wiązały się przede wszystkim ze zmianami własnościowymi w gospodarce (prywatyzacja przedsiębiorstw państwowych), przekształcaniem przedsiębiorstw, zwiększeniem udziału sektora prywatnego. Zmiany takie przyczyniały się w dużej mierze do destabilizacji stosunków panujących dotychczas na rynku pracy[8]. Dodatkowo zjawiska te pogłębiane były przez kryzys polskiej gospodarki w początkach lat dziewięćdziesiątych. Naturalnym i łatwym do przewidzenia efektem tych zmian była zwiększona liczba upadłości oraz związanej z niewypłacalnością likwidacji przedsiębiorstw.

Wtedy okazało się, że ochrona tradycyjna jest niewystarczająca. Wprawdzie, jak wspomniano, roszczenia pracownicze uzyskały w k.p.c. bardzo wysoką rangę zaspokojenia. Jednakże w praktyce znaczącą liczbę zakładów pracy likwidowano w sytuacji, w której pracodawca nie dysponował żadnymi środkami. Wówczas ochrona wynikająca z przywileju egzekucyjnego pozostawała w sferze czystej teorii.

Z wymienionych przyczyn w początkach lat dziewięćdziesiątych z całą ostrością uwidoczniła się konieczność stworzenia systemu lepiej chroniącego pracowników, niż przywileje egzekucyjne.

Ustawa z 29 grudnia 1993 r. o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy[9]stanowi część całego zespołu norm przekształcających istniejące dotychczas prawodawstwo dotyczące stosunków pracy. Jednym z celów tych zmian jest umożliwienie pracodawcom swobodniejszego rozwiązywania umów o pracę, o ile jest to uzasadnione sytuacją ekonomiczną zakładu pracy. Z drugiej strony zmiany te mają zapewnić zwalnianym pracownikom ochronę należnych im wynagrodzeń.

Ustawa tworząc Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, wprowadziła mechanizm ochrony roszczeń pracowniczych całkowicie niezależny od majątku upadłego pracodawcy. Pracownicy zyskali więc pewność, że ich roszczenia zostaną zaspokojone. FGŚP może być traktowany jako szczególna forma ubezpieczenia pracowników (inna niż ubezpieczenie społeczne czy gospodarcze) na wypadek niewypłacalności pracodawcy.

Opublikowano prace magisterskie | Otagowano , | Dodaj komentarz

Charakter prawny dóbr osobistych

podrozdział pracy magisterskiej z zeszłego wieku

Polskie prawo może poszczycić się dość rozbudowanym systemem ochrony dóbr osobistych. Poza artykułami 23 i 24 kodeksu cywilnego i przepisami zawartymi w innych gałęziach prawa (prawo karne, prawo autorskie) ochroną dóbr osobistych zajmuje się także Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Chodzi tu o artykuły które mówiąc o prawach i obowiązkach obywatelskich poruszają pośrednio problem dóbr osobistych. Według artykułu 23 k.c. ochrona prawa cywilnego zagwarantowana jest niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

Jeżeli chodzi o samą definicję dóbr osobistych to jest ona płynna i zmienia się w zależności od przyjętej koncepcji. S. Grzybowski podaje, że charakterystyczną cechą wspólną wszelkich dóbr osobistych „są niemajątkowe, indywidualne wartości świata uczuć, stanu życia psychicznego człowieka.” Pogląd ten został skrytykowany w literaturze, jako podejście nazbyt subiektywistyczne. Polemikę z takim ujęciem problemu prowadziła J. Panowicz – Lipska, a także A. Szpunar. Właśnie A. Szpunar definiuje dobra osobiste jako wartości niemajątkowe, wiążące się z osobowością człowieka, uznane powszechnie w danym społeczeństwie, przy czym – opowiadając się za koncepcją obiektywistyczną – podkreśla, że „niepodobna zaprzeczyć, że granice poszczególnych dóbr osobistych są płynne” Również A. Cisek, zaznaczając, że doktryna zajmowała postawę sceptyczną co do możliwości stworzenia ścisłej i wyczerpującej definicji dóbr osobistych, optuje za ujmowaniem dóbr osobistych jako wartości o charakterze obiektywnym, podkreślając, że dobro osobiste powinno odpowiadać interesom przeciętnej jednostki ludzkiej, jako, że prawo nie może chronić osób zbytnio przewrażliwionych, pozostawiając jednocześnie poza wszelką ochroną te jednostki, które z jakichś powodów nie są zdolne do określonych przeżyć o charakterze pozytywnym bądź negatywnym.” Pogląd, że przy wyjaśnianiu istoty dóbr osobistych należy kierować się kryterium obiektywnym, odwołującym się do przyjętych w społeczeństwie ocen wydaje się zyskiwać uznanie w literaturze, a także w orzecznictwie. „Przy ocenie naruszenia czci należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale także obiektywną reakcję w opinii społeczeństwa. Nie można też przy tej ocenie ograniczać się do analizy pewnego zwrotu w abstrakcji, ale należy zwrot ten wykładać na tle całej wypowiedzi.”

Dobra osobiste ponad wszelka wątpliwość mają charakter niemajątkowy. Jest to pogląd bezapelacyjnie uznany w literaturze i potwierdzany przez licznych autorów. Niemajątkowy charakter dóbr osobistych oznacza, że „dobra osobiste nie dają się wprost wyrazić w kategoriach ekonomicznych, co nie przekreśla jednakże faktu, że reperkusje ich naruszenia mogą się odbijać w sferze majątkowej.”

Kolejną cechą dóbr osobistych jest fakt ich związku z podmiotem, któremu służą przy czym należy dodać, że: „każda osoba jest podmiotem tych praw, które są wyrazem poszanowania osobowości i godności ludzkiej.” Konsekwencją powyższego jest fakt, że dobro osobiste określonego podmiotu może zaistnieć dopiero z chwilą powstania tego podmiotu (gdy idzie o osobę prawną) czy też jego przyjścia na świat (gdy w grę wchodzą dobra osobiste osoby fizycznej). W tym miejscu A. Cisek proponuje podział dóbr osobistych na te właśnie, które powstają z momentem zaistnienia podmiotu, czyli np. życie, zdrowie, wolność, cześć, oraz takie, które są nabywane przez podmioty w następstwie określonych działań – choćby dobra związane z przynależnością do rodziny, np. tajemnica przysposobienia. Według S. Grzybowskiego: „Prawa osobiste powstają z chwilą powstania podmiotu, którego dotyczą a następnie istnieją dopóty, dopóki istnieje ten podmiot.” Dobra osobiste wygasają z chwilą śmierci człowieka, aczkolwiek osoby najbliższe nieżyjącym mogą domagać się ochrony własnych dóbr osobistych związanych z np. kultem pamięci bliskiej im osoby zmarłego. Potwierdza to orzeczenie, w którym SN stwierdza, iż: „Sfera uczuciowa związana z kultem pamięci osoby najbliższej może stanowić przedmiot ochrony prawnej na podstawie art. 23 i 24 k.c.”

Należy podkreślić, że dobra osobiste są ściśle związane z podmiotem, któremu służą, i jako takie nie mogą być przenoszone. Nie można tez zrzec się ich. Grzybowski podkreśla, że przypadki takie, jak ochrona czci zmarłych, czy też ochrona autorskich dóbr osobistych po śmierci autora nie mogą być traktowane jako przeniesienie praw osobistych na spadkobierców, mamy tu bowiem do czynienia – jak już to zostało powiedziane – z ochroną własnych praw osobistych przez osoby, które z żądaniem ochrony występują.

Nie sposób omawiać kwestii związanych z ochroną dóbr osobistych nie poruszając zagadnienia praw podmiotowych osobistych. Prawo cywilne opiera bowiem ochronę dóbr osobistych na przyznaniu jednostce praw podmiotowych. Jak zatem należy rozumieć owo prawo podmiotowe, zwane

również niekiedy prawem osobistości? W swoim czasie definicja ta bywała przyczyną sporów między autorami, spośród nich niektórzy w ogóle zaprzeczali istnieniu takich praw. Samo pojęcie służy do opisu sytuacji prawnej jednego podmiotu wobec innych podmiotów. Jest to element stosunku prawnego, jego korelatem są obowiązki innych podmiotów. Wyznacznikiem prawa podmiotowego są normy prawne, będące źródłem stosunku cywilnoprawnego. Prawo podmiotowe służy ochronie uznanych przez prawo i społecznie akceptowanych interesów podmiotów prawa. Z kolei S. Grzybowski, cytując za A. Wolterem, definiuje prawo podmiotowe jako „przyznaną i zabezpieczoną przez normę prawną oraz wynikającą z konkretnego stosunku prawnego sferę możności postępowania w określony sposób.” Doktryna zgodna jest co do faktu, że na istnieniu praw podmiotowych opiera się konstrukcja instytucji ochrony dóbr osobistych. Do istoty praw podmiotowych należy ich niemajątkowy charakter, ścisły ich związek z podmiotem, oraz fakt, że są one prawami bezwzględnymi, a więc skutecznymi przeciw wszystkim innym osobom, na których ciąży obowiązek powstrzymania się od wszelkich działań naruszających prawa podmiotowe. A. Szpunar dodaje, że z faktem ścisłego związku tych praw z podmiotem któremu służą łączy się ich niezbywalność. Poza tym autor kwestionuje czysto bezwzględny charakter praw osobistości, podając, że zawierają one w sobie elementy względne, niemniej jednak uznaje kryterium skuteczności wobec wszystkich osób za słuszne, gdyż umożliwia ono uporządkowanie i systematyzację praw podmiotowych. Prawo podmiotowe daje możliwość (kompetencję) wystąpienia do odpowiedniego organu państwowego i zażądania udzielenia ochrony , czyli wymuszenia powinnego zachowania.

Opublikowano prace magisterskie | Otagowano , | Dodaj komentarz

Procedura kierowania dziecka do rodziny zastępczej

kontynuujemy prezentację pracy magisterskiej o Prawach dziecka

Rodzinna opieka zastępcza jest formą pomocy dzieciom i ich rodzicom, którzy przez pewien czas muszą żyć oddzielnie od siebie z powodu zaniedbania lub innych szczególnych okoliczności wymagających opieki poza domem, przy zachowaniu więzów prawnych i, zwykle także, emocjonalnych. Znaczenie rodzinnej opieki zastępczej polega na zaspokojeniu indywidualnych potrzeb dzieci oraz ich rodzin przy pomocy siły ogniska domowego oraz poprzez wsparcie pochodzące od tej rodziny, jak również od społeczności lokalnej58.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 29 września 2001 roku w sprawie rodzin zastępczych, rodzina zastępcza kieruje się dobrem przyjętego dziecka i poszanowaniem jego praw, w szczególności prawa do:

  • wiedzy o swoim pochodzeniu,
  • podtrzymywania kontaktu emocjonalnego z rodziną naturalną i innymi osobami bliskimi,
  • poszanowania godności i ochrony przed wszelkimi formami przemocy.

Rodzina zastępcza zapewnia dziecku warunki rozwoju i wychowania odpowiednie do jego stanu zdrowia i poziomu rozwoju, a w szczególności:

  • odpowiednie warunki bytowe,
  • możliwości rozwoju fizycznego, psychicznego i społecznego,
  • możliwości zaspokajania indywidualnych potrzeb dziecka w zależności od jego stanu zdrowia i poziomu rozwoju,
  • możliwości właściwej edukacji i rozwoju zainteresowań,
  • odpowiednie warunki do wypoczynku i organizacji czasu wolnego.

Grupy dzieci, które najbardziej potrzebują skierowania do rodziny zastępczej to dzieci z placówek opiekuńczo-wychowawczych, rodzin niewydolnych wychowawczo, niezaradnych, nie potrafiących efektywnie funkcjonować w społeczeństwie, dzieci z rodzin nadużywających alkoholu, narkotyków, dzieci których rodzice są chorzy psychicznie lub weszły w konflikt z prawem, czy wreszcie sieroty naturalne. Specjalnie przygotowanych rodzin zastępczych potrzebują także nastolatkowie oraz nastoletnie matki i ich dzieci.

Zgodnie z nowelizowaną ustawą o pomocy społecznej istnieją trzy podstawowe rodzaje rodzin zastępczych:

  • rodziny, które na podstawie przepisów KRIO są zobowiązane do świadczeń (czyli osoby najbliżej spokrewnione);
  • rodziny nie zobowiązane do świadczeń (dalsi krewni i rodziny niespokrewnione);
  • rodziny pełniące funkcję pogotowia rodzinnego.

Rodziny pełniące funkcję pogotowia rodzinnego otrzymują dzieci zaraz po zawiadomieniu ich o sytuacji kryzysowej, aż do czasu zawarcia umowy na dłuższy czas lub znalezienia dla dziecka innego rozwiązania (zwykłej rodziny zastępczej, powrotu do domu, itp.). Jeśli rodzina godzi się na bycie tego rodzaju rodziną zastępczą, musi się przygotować na to, że telefon może zadzwonić w każdej chwili i trzeba będzie zająć się dziećmi należącymi do wszystkich grup wiekowych, które będą wymagały opieki z wszelkiego rodzaju przyczyn. Bycie takim „alarmowym” rodzicem zastępczym wymaga specjalnych umiejętności i środków. W tego rodzaju przypadkach możliwe jest uzyskanie od władz powiatowych wynagrodzenia nawet za okres „gotowości” na przyjęcie dziecka.

„Zwykłe” rodziny zastępcze mają zapewnić ochronę i opiekę większości dzieci znajdujących się teraz w domach dziecka lub zagrożonych pobytem w takiej instytucji. Opiekunowie tacy również powinni przejść odpowiednie szkolenie i również otrzymują zwrot niektórych kosztów sprawowania opieki. Zgodnie z nowymi przepisami w przypadku rodzin nie zobowiązanych do świadczeń na rzecz dziecka będzie to 40% od tzw. ”kwoty bazowej” miesięcznie na jedno dziecko. Nie jest to wynagrodzenie, a raczej pieniądze na potrzeby dziecka, na pokrycie częściowych kosztów jego utrzymania.

Niektóre rodziny zastępcze mają powołanie i są przygotowane do szczególnych, specjalistycznych zadań, jak opieka nad dziećmi szczególnej troski, dziećmi z zaburzeniami zachowania, młodzieżą starszą, małoletnimi matkami, itd.

Przy doborze rodziny zastępczej uwzględnia się:

  • przygotowanie kandydatów do podjęcia opieki nad dzieckiem w rodzinie zastępczej,
  • odpowiednią różnicę wieku między kandydatami do pełnienia funkcji rodziny zastępczej a dzieckiem,
  • poziom rozwoju i sprawności dziecka, wymagania w zakresie pomocy profilaktyczno-wychowawczej lub resocjalizacyjnej oraz możliwości zaspokajania potrzeb dziecka,
  • zasadę nierozłączania rodzeństwa, chyba że dobro dziecka przemawia za odstępstwem od tej zasady,
  • w miarę możliwości, opinię wyrażoną przez dziecko.

Pierwszeństwo w pełnieniu funkcji rodziny zastępczej mają osoby spokrewnione lub spowinowacone z dzieckiem, jeżeli dają gwarancję poprawy sytuacji dziecka. W przypadku gdy osoby te nie mogą pełnić funkcji rodziny zastępczej, sąd opiekuńczy może zwrócić się do powiatowego centrum pomocy rodzinie, zwanego dalej „centrum pomocy”, właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu dziecka, o wskazanie innych kandydatów zgłaszających gotowość do pełnienia funkcji rodziny zastępczej.

Centrum pomocy przygotowuje rodzinę zastępczą na przyjęcie dziecka przez:

  • udzielanie szczegółowych informacji o dziecku i jego sytuacji rodzinnej oraz zapewnienie, w miarę potrzeby, kontaktu z dzieckiem przed umieszczeniem go w tej rodzinie,
  • udzielenie informacji o specyficznych potrzebach dziecka, w tym o orzeczeniu o potrzebie kształcenia specjalnego, orzeczeniu o potrzebie udziału w zajęciach rewalidacyjno-wychowawczych oraz konieczności objęcia dziecka pomocą profilaktyczno-wychowawczą lub resocjalizacyjną.

Rodzinie zastępczej udziela się, w przypadku tego wymagających, informacji o konieczności uzyskania porady w poradni psychologiczno-pedagogicznej lub w innej poradni specjalistycznej.

Rodzina zastępcza sprawuje opiekę nad powierzonym dzieckiem osobiście, z wyjątkiem przypadku, gdy okresowo z powodów zdrowotnych lub losowych nie może sprawować opieki osobiście albo gdy dziecko, okresowo przebywa w szczególności w sanatorium, szpitalu, placówce resocjalizacyjnej, domu pomocy społecznej, ośrodku szkolno-wychowawczym, w tym specjalnym, internacie, bursie lub na stancji. Rodzina zastępcza współpracuje z sądem opiekuńczym oraz z centrum pomocy, właściwym ze względu na miejsce zamieszkania tej rodziny, albo wskazanym przez centrum pomocy ośrodkiem adopcyjno-opiekuńczym.

Rodzina zastępcza informuje centrum pomocy  o istotnych sprawach dotyczących dziecka, a w szczególności o:

  • stanie jego zdrowia,
  • postępach w nauce,
  • trudnościach wychowawczych, itp.

Centrum pomocy dokonuje natomiast oceny sytuacji opiekuńczo-wychowawczej dziecka umieszczonego w rodzinie zastępczej co najmniej raz w roku na podstawie wywiadu środowiskowego (rodzinnego). Ponadto współpracuje z rodziną zastępczą, w szczególności w celu unormowania sytuacji życiowej dziecka.

W przypadku stwierdzenia ustania przyczyny umieszczenia dziecka w rodzinie zastępczej starosta zawiadamia sąd opiekuńczy o możliwości powrotu dziecka do rodziny naturalnej.

W przypadku stwierdzenia ustania warunków, wymaganych do pełnienia funkcji rodziny zastępczej albo niewypełniania przez rodzinę zastępczą obowiązków wobec dziecka, starosta zawiadamia sąd opiekuńczy o konieczności zapewnienia dziecku innego rodzaju opieki.

W rodzinie zastępczej umieszcza się w tym samym czasie nie więcej niż troje dzieci, chyba że chodzi o rodzinę zastępczą pełniącą funkcję pogotowia rodzinnego, to nie więcej niż sześcioro dzieci. W przypadku rodzeństwa dopuszcza się umieszczenie w rodzinie zastępczej większej liczby dzieci.

Centrum pomocy organizuje szkolenie rodzin zastępczych. Może zlecić jego prowadzenie również ośrodkom adopcyjno-opiekuńczym lub inny podmiotom. Zakres programowy szkolenia rodzin zastępczych obejmuje:

  • elementy prawa rodzinnego dotyczące praw dziecka,
  • wybrane elementy pedagogiki, psychologii rozwojowej i wychowawczej,
  • wiedzę i umiejętności rozpoznania oraz oceny sytuacji rodzinnej dziecka,
  • doskonalenie umiejętności opiekuńczych, radzenia sobie w trudnych sytuacjach,
  • podstawową wiedzę o uzależnieniach i ich wpływie na dziecko i rodzinę,
  • zagadnienia organizacji opieki nad dzieckiem,
  • zasady finansowania rodzin zastępczych,
  • zagadnienia dotyczące adaptacji do nowej sytuacji (tylko rodziny zastępcze pełniące funkcję pogotowia rodzinnego).

Wysokość pomocy pieniężnej na częściowe pokrycie kosztów utrzymania dziecka umieszczonego w rodzinie zastępczej, miesięcznie wynosi:

  • w przypadku dziecka w wieku do 7 lat – 60% kwoty zwanej podstawą,
  • w przypadku dziecka w wieku do 7 lat, otrzymującego zasiłek pielęgnacyjny – 80% podstawy,
  • w przypadku dziecka w wieku od 7 do 18 lat, umieszczonego w rodzinie zastępczej na podstawie ustawy z dnia 26 października 1982 roku o postępowaniu w sprawach nieletnich – 60% podstawy,
  • w przypadku dziecka w wieku od 7 do 18 lat, otrzymującego zasiłek pielęgnacyjny i umieszczonego w rodzinie zastępczej na podstawie ustawy, o której mowa wyżej, – 80% podstawy.

Starosta może przyznać rodzinie zastępczej jednorazowe świadczenie pieniężne na pokrycie niezbędnych wydatków związanych z potrzebami przyjmowanego do rodziny dziecka w wysokości do 150% podstawy.

W przypadku gdy na skutek zdarzenia losowego dziecko umieszczone w rodzinie zastępczej wymaga dodatkowej pomocy, starosta może przyznać rodzinie zastępczej na częściowe pokrycie skutków tego zdarzenia:

  • jednorazowe świadczenie pieniężne w wysokości do 50% podstawy albo okresowe świadczenie pieniężne w wysokości do 50% podstawy wypłacane przez okres trwania bezpośrednich skutków tego zdarzenia,
  • pomoc w formie rzeczowej o wartości do 50% podstawy.

Pomocy pieniężnej udziela się za okres pobytu dziecka w rodzinie zastępczej, począwszy od dnia, w którym dziecko zostało faktycznie umieszczone w tej rodzinie w wykonaniu orzeczenia sądu opiekuńczego.

Rodzice dziecka przebywającego w rodzinie zastępczej ponoszą odpłatność za pobyt dziecka w rodzinie zastępczej do wysokości miesięcznej pomocy pieniężnej, udzielanej na dziecko. W przypadku gdy jedno z rodziców płaci alimenty na dziecko umieszczone w rodzinie zastępczej, drugie z rodziców ponosi odpłatność do wysokości udzielanej na dziecko miesięcznej pomocy pieniężnej. W przypadku zaś, gdy jedno z rodziców nie żyje i dziecko otrzymuje z tego tytułu rentę rodzinną, drugie z rodziców ponosi odpłatność do wysokości udzielanej na dziecko miesięcznej pomocy pieniężnej. W sytuacji natomiast, gdy jedno z rodziców nie żyje a dziecko nie otrzymuje z tego tytułu renty rodzinnej, drugie z rodziców ponosi odpłatność do wysokości odpowiadającej połowie wysokości udzielanej na dziecko miesięcznie pomocy pieniężnej. Rodzice, którzy płacą alimenty na dziecko umieszczone w rodzinie zastępczej nie ponoszą odpłatności59.

58 T. Polkowski, Standardy usług profilaktyczno opiekuńczych, Towarzystwo NASZ DOM 1999, s. 44.

59 Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 29 września 2001r., Rodziny zastępcze, Dz. U. 2001,

Nr 120, poz. 1284.

Opublikowano prace magisterskie | Otagowano , | Dodaj komentarz