Zakończenie pracy dyplomowej

Powtarzający się w dzieciństwie uraz osobowość kształtuje i zniekształca. Dziecko uwięzione w wykorzystującym je środowisku staje przed przerażającym zadaniem adaptacji. Musi znaleźć sposób na zachowanie zaufania do ludzi, którzy nie są tego zaufania godni, poczucie bezpieczeństwa w sytuacji, która stanowi zagrożenie, poczucie kontroli w warunkach całkowicie nieprzewidywalnych, siły – w obliczu swej zupełnej bezradności. Nie będąc jeszcze w stanie zadbać o swoje potrzeby, ani się bronić, dziecko musi kompensować sobie brak opieki i ochrony ze strony dorosłych za pomocą jedynego narzędzia którym dysponuje – niedojrzałego systemu obrony psychicznej.

Wiele dzieci wykorzystywanych seksualnie czepia się nadziei, że gdy dorosną, będą mogły uciec i zdobyć wolność. Ale osobowość ukształtowana w warunkach kontroli przez przymus nie jest dobrze przystosowana do dorosłego życia. Ofiara przenosi swoje doświadczenia w dorosłość i traci zdolność troszczenia się o siebie we właściwy sposób. Pozostając więźniem własnego dzieciństwa próbuje rozpocząć nowe życie, lecz doznaje ponownych urazów.

Jedynie dzięki właściwej terapii ofiary przemocy seksualnej mają szansę na odzyskanie poczuci własnej godności i siły. Nie jest to jednak łatwy krok. Należy pamiętać, że rozpoznanie problemu i poszukiwanie pomocy przez ofiarę jest oznaką nie tylko jej zdrowia, ale przede wszystkim jej wielkiej odwagi.

 Czy naprawdę chciałam otworzyć puszkę Pandory, stojącą pod łóżkiem mojego ojca? Jak będę się czuła, jeśli odkryję, że nagrodą za czterdzieści lat tropienia śladów i rozwiązywania zagadek jest świadomość, że ojciec wykorzystywał mnie seksualnie?

 Czy będę potrafiła bez goryczy pogodzić się ze zmarnowaniem całej tej życiowej energii, którą zużyłam na ukrywanie przestępstwa?[…] Jestem przekonana, że do wielu nieoczekiwanych zgonów dochodzi wtedy, gdy człowiek kończy jedną fazę życia i aby przetrwać, musi stać się inną osobą. Feniks spada w płomienie pragnąc powstać z popiołów, ale potem nie potrafi się podnieść. Kiedy przyszedł czas zmiany, o mało ,, nie umarłam razem z moim dawnym ,,ja’’(J.L.Herman 1998, s.125).

Opublikowano pisanie prac magisterskich, licencjackich, zaliczeniowych | Otagowano | Dodaj komentarz

Wpływ przykrych doświadczeń na przyszłe życie ofiary

kontynuacja pracy z poprzedniego miesiąca – Kazirodztwo jako przejaw największego okrucieństwa wobec dziecka

Wiele dzieci wykorzystywanych czepia się nadziei, że gdy dorosną będą mogły uciec i zdobyć wolność. Ale osobowość ukształtowana w warunkach kontroli przez przymus nie jest dobrze przystosowana do dorosłego życia. Dorosły człowiek, pozornie uwolniony, pozostaje wciąż więźniem własnego dzieciństwa i próbując rozpocząć nowe życie doznaje ponownych urazów.

Większość ofiar kazirodztwa ma szczególne trudności z dorosłymi związkami miłosnymi. Jeśli przypadkowo osobie takiej uda się utworzyć związek oparty na miłości, to zły duch przeszłości odbija na nim swe piętno – zwłaszcza w sferze seksu. Bardzo często zdarza się, że odczuwa ona wstręt na samą myśl o seksie. Współżycie wiąże się ze wspomnieniami cierpienia i zdrady. Większość jest niezdolna do seksu bez narażania się na przypominanie tragicznych scen z przeszłości. Podczas współżycia często widzą i słyszą swoich napastników. Inne osoby posługują się swoją seksualnością dla oczerniania samego siebie, ponieważ uważają, że nadają się jedynie do uprawiania seksu.

Ofiara, której  jako osobie dorosłej udało się osiągnąć seksualną wrażliwość i orgazmiczność może nadal obwiniać siebie za swoje seksualne odczucia z trudem lub w ogóle nie czerpiąc z nich przyjemności. Poczucie winy może zmienić uczucia pozytywne na złe.

Wyjątkowo wiele ofiar kazirodztwa, jak pisze S.Forward (1996), szczególnie kobiety, pozwala sobie w wieku dorosłym na otyłość. Nadwaga służy dwóm celom. Po pierwsze, ma utrzymać mężczyznę z dala od kobiety. Po drugie, masa ciała tworzy  fałszywą iluzję siły i potęgi. Wiele ofiar jest przerażonych kiedy zaczynają tracić na wadze, gdyż sprawia to, iż czują się znowu bezradne i słabe.

Skutki seksualnego wykorzystywania nie ograniczają się jedynie do trudności w życiu seksualnym. Jak twierdzi A. Miller (1991) przykre doświadczenia z dzieciństwa upośledzają rozwój jaźni i utrudniają powstanie autonomicznego charakteru. Sytuacja bezsilnego uzależnienia od ukochanej osoby, matki albo ojca, stwarza bardzo wcześnie połączenie miłości z nienawiścią.  Ambiwalencja uczuć, związek miłości i nienawiści pozostaje ważną cechą późniejszych stosunków międzyludzkich. Wielu z tych ludzi zupełnie nie potrafi sobie wyobrazić, że miłość może być możliwa bez cierpienia, ofiary, strachu, bez bycia wykorzystywanym, bez upokorzeń i poniżeń.

Ponieważ fakt wykorzystywania musi zostać wyparty (jest to konieczne do przeżycia) także każda wiedza, która mogłaby rozluźnić kontrolę tego wyparcia wszelkimi środkami musi być odpierana, co w końcu prowadzi do ,, zubożenia osobowości i utraty żywotnych korzeni ’’, jak np. w przypadku depresji (A.Miller, tamże).

Według J.L.Hermann (1998, s.121) ,, empatyczne dostrajanie się do życzeń innych osób i automatyczny, często nieświadomy, nawyk posłuszeństwa również przyczynia się do bezbronności ofiary wobec każdego, kto reprezentuje siłę i autorytet ’’.

Osoby wykorzystywane w dzieciństwie, w życiu dorosłym o wiele częściej stają się ofiarami (lub krzywdzą same siebie) niż prześladowcami. Z powodu głęboko utrwalonego negatywnego autowizerunku, poszkodowani skłonni są  kierować swą agresję na siebie. Istnieje dlatego wśród nich dość wysoki wskaźnik samobójstw i samookaleczeń.

Wiele ofiar przemocy seksualnej zatraca się w oparach alkoholu i narkotyków. Przynosi to chwilowe zagłuszenie poczucia zagubienia i pustki. Jednakże zwłoka w stawianiu czoła problemowi przedłuża tylko cierpienie pokrzywdzonego.

Duża liczba ofiar kazirodztwa szuka dla siebie kary, w świecie w ogóle. Sabotują swoje związki, domagając się kary od tych, których kochają. Sabotują samych siebie w pracy, domagając się kary od kolegów i pracodawców. Niektórzy popełniają okrutne zbrodnie, domagając się w ten sposób ukarania przez społeczeństwo. Jeszcze inni zajmują się prostytucją.

Kiedy ofiara staje przed zadaniem dorosłego życia, dziedzictwo przeszłości stanowi coraz większy problem. Proces powrotu do zdrowia ofiar przemocy może przebiegać tylko w relacji z innymi osobami, nigdy w izolacji.

Opublikowano pisanie prac magisterskich, licencjackich, zaliczeniowych | Otagowano | Dodaj komentarz

Kazirodztwo jako przejaw największego okrucieństwa wobec dziecka

W pułapce milczenia

           Dziewięćdziesiąt procent ofiar kazirodztwa nigdy nie przyznaje się nikomu do tego co im się zdarzyło lub co ma miejsce w ich rodzinie (S.Forward 1996).

Przyczyn tego zachowania jest wiele. Jednym z głównych powodów, dla których dziecko nie ujawnia faktu wykorzystywania jest strach przed rozpadem rodziny. W tych rzadkich przypadkach, kiedy kazirodztwo wychodzi na jaw, bardzo często tak się właśnie dzieje. Z  powodu postępowania sądowego, usunięcia dziecka z domu czy też silnego stresu związanego z publicznym ośmieszeniem, wielu rodzin nie jest w stanie przetrwać. Nawet jeśli rozpad rodziny leży w najlepszym interesie dziecka, niezmiennie czuje się ono za ten rozpad odpowiedzialne. Kazirodztwo może wywoływać przerażenie, ale myśl o odpowiedzialności za rozbicie rodziny jest jeszcze gorsza. Wierność wobec rodziny jest niezwykle potężną siłą w życiu dzieci, bez względu na to jak bardzo niezdrowe stosunki w niej panują.

Napastowane seksualnie dzieci wcześnie uświadamiają sobie, że ich wiarygodność jest żadna w porównaniu z wiarygodnością napastnika. W naszym społeczeństwie człowiek dorosły jest niemal zawsze bardziej wiarygodny niż dziecko. Jeśli rodzic odniósł pewien sukces w życiu, przepaść wiarygodności staje się dla dziecka otchłanią. Ponadto, gdy jest ono napastowane przez rodzica tej samej płci, który pozostaje przecież w formalnym związku małżeńskim, nabiera jeszcze większego przekonania, że nikt mu nie uwierzy.

Napastnicy  dopuszczający się kazirodztwa, wykorzystując emocjonalną słabość dziecka, wzbudzają w nim poczucie zagrożenia i lęku związanego z odtajnieniem, poprzez stosowanie gróźb. Do najbardziej powszechnych pogróżek należą:

– ,,jeśli powiesz, zabiję cię’’;

– ,,jeśli powiesz, zbiję cię do krwi’’;

– ,,jeśli powiesz, mama się rozchoruje’’;

– ,,jeśli powiesz, ludzie pomyślą, że zwariowałeś’’;

– ,,jeśli powiesz, nikt ci nie uwierzy’’;

– ,,jeśli powiesz, mama będzie bardzo zła na nas’’;

– ,,jeśli powiesz, znienawidzę cię do końca życia’’;

– ,,jeśli powiesz, wyślą mnie do więzienia i nie będzie komu utrzymać rodziny”.

Tego rodzaju groźby stanowią szantaż emocjonalny, wykorzystują lęk i bezradność naiwnej ofiary. Inną formą szantażu jest chęć zjednania sobie dziecka poprzez przekupywanie go i obdarzanie specjalnymi względami. Wszystkie działania oprawcy mają tu charakter psychologicznego przymusu i zmierzają do uczynienia z dziecka milczącego wspólnika zdarzeń.

Kolejnym z powodów, dla którego dzieci milczą jest przypisywanie sobie winy za czyny kazirodcze. Zdaniem J.L.Herman (1998), obwinianie siebie jest zgodne z typowym dla wczesnego dzieciństwa sposobem myślenia, w którym ,,ja’’ stanowi punkt odniesienia dla wszystkich wydarzeń. Dzieci szukają winy we własnym zachowaniu aby znaleźć jakiś sens tego, co im się przydarzyło. Szukanie winy w sobie służy jednocześnie podstawowemu celowi jakim jest zachowanie pierwotnego przywiązania do rodziców w obliczu codziennych dowodów ich złej woli. Charakterystyczne dla wielu ofiar kazirodztwa, wg S.Forward (1996), jest poczucie, że zdradzają drugiego rodzica, odsuwają rodziców od siebie. Takie myślenie dodatkowo potęguje poczucie winy w dziecku. Dziecko zamieszane w podobne potworności zaczyna wierzyć, że jest na swój sposób odpowiedzialne za zbrodnie swoich prześladowców. Jest przekonane, iż przez fakt samego istnienia doprowadziło najpotężniejsze osoby ze swojego świata do  robienia okrutnych rzeczy.  Z pewnością zatem jego charakter jest przeżarty grzechem. Ofiara zaczyna myśleć o sobie w kategoriach czegoś wstrętnego. Poczucie winy i wewnętrznego zła wzrasta jeżeli dziecko jest w stanie z tej okropnej sytuacji wynieść jakąkolwiek korzyść. Staje się do dla niego dowodem, że sprowokowało akt nadużycia i ponosi za to pełną odpowiedzialność. Jeśli ofiara doświadczyła kiedyś przyjemności seksualnej albo cieszyła się specjalnymi względami prześladowcy, liczyła na jego przychylność albo wykorzystywała seksualną więź do uzyskania przywilejów, grzechy  te świadczą w jej oczach o własnej podłości. I  tak, głębokie poczucie wewnętrznego zła staje się rdzeniem wokół którego kształtuje się tożsamość dziecka wykorzystywanego.

Ponieważ dziecko nie może ani uciec, ani wpłynąć na rzeczywistość, która jest nie do zniesienia, zmienia ją w swoim umyśle. Usuwa ze świadomości i pamięci swoją krzywdę, bądź też ją umniejsza, racjonalizuje i usprawiedliwia.

Wykorzystywane dziecko woli wierzyć, że nadużycie nie miało miejsca. W tym celu próbuje trzymać je w tajemnicy przed samym sobą. Może zaprzeczać mu wprost, stosować celowe tłumienie myśli lub korzystać z rozlicznych reakcji dysocjacji. Jak twierdzi J.L. Herman (1998),  wielu pacjentów  którzy byli wykorzystywani w dzieciństwie opowiada o swojej biegłości w posługiwaniu się transem. Osoby te nauczyły się ignorować dotkliwy ból, wymazywać wspomnienia za pomocą kompleksowej amnezji, zmieniać poczucie czasu, miejsca czy osoby, jak również wywoływać u siebie halucynacje lub stany opętania. W przypadku poważnego i długotrwałego urazu, niektóre dzieci – być może obdarzone wyjątkowymi, wrodzonymi zdolnościami wchodzenia w trans – zaczynają zniekształcać odrębne fragmenty osobowości, z których każdy dysponuje własnym imieniem, funkcjami psychicznymi i wyselekcjonowanymi wspomnieniami. Dysocjacja zmienia się tu z mechanizmu przystosowania w podstawową zasadę organizacji osobowości. Zjawisko fragmentaryzacji osobowości pozwala ofierze sprawnie radzić sobie z nadużyciem oraz wymazać z codziennej świadomości fakt nadużycia (J.L.Herman 1998).

Dziecko uwięzione w wykorzystującym je środowisku staje przed przerażającym zadaniem adaptacji. Czasem  jedynym sposobem w jaki wiele ofiar radzi sobie z traumą  kazirodztwa we wczesnym okresie życia jest psychologiczne ukrycie jej poprzez  zepchnięcie określonych wspomnień  tak głęboko w podświadomość, że mogą one nie ujawnić się przez lata, a wręcz nigdy.

[ciąg dalszy tej pracy za miesiąc]

Opublikowano pisanie prac magisterskich, licencjackich, zaliczeniowych | Otagowano , , | 1 komentarz

Nowoczesne formy ochrony roszczeń pracowniczych – rozwój w Europie Zachodniej

praca magisterska z prawa pracy

Niedoskonałość opisanego powyżej systemu ochrony ujawniła się szczególnie w czasie kryzysu gospodarczego lat sześćdziesiątych. Wtedy też powstawały pierwsze projekty zmian istniejących rozwiązań prawnych. Szczególne znaczenie przywiązywano do zapewnienia pracownikom natychmiastowej wypłaty należnych im świadczeń, niezależnie od wielkości likwidowanego majątku pracodawcy. Najlepszym rozwiązaniem okazały się fundusze gwarantujące wypłaty świadczeń, działające na podobnych zasadach, jak te wypracowane przez instytucje zabezpieczenia socjalnego[4]. W wielu krajach fundusze te zostały wkomponowane w już istniejące systemy ochrony socjalnej (np. przeciw bezrobociu), czy w fundusze emerytalne.

Wypłaty z takich funduszów możliwe są dzięki składkom opłacanym przez wszystkich pracodawców. Składki te mogą być traktowane jako szczególnego rodzaju ubezpieczenie przed skutkami niewypłacalności. Obowiązek opłacania składek jest przejawem solidarności przedsiębiorców, zbiorowej odpowiedzialności wszystkich na wypadek upadłości niektórych z nich. Opisywany system stanowi zasadniczą zmianę w stosunku do sytuacji, w której pracodawca odpowiadał za swoje zobowiązania tylko własnym majątkiem. Dochodzenie świadczeń nie jest już wyłącznie domeną prawa prywatnego, rządzącego stosunkami pomiędzy wierzycielem a dłużnikiem, lecz w istotnej części poddane zostało prawu publicznemu. Wypłaty z funduszu uzależnione są od decyzji administracyjnej (lub o podobnym charakterze) wydawanej przez organ, którego kompetencje obejmują zarządzanie funduszem.

Początkowo fundusze gwarantujące wypłaty powstawać zaczęły w rozwiniętych państwach europejskich. Pierwszy został utworzony w Belgii (1967), a kolejne w Holandii (1968), Szwecji (1970), Danii (1972), Finlandii, Norwegii i Francji (1973). W późniejszym czasie fundusze takie powstawały także na innych kontynentach – w Izraelu, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Argentynie, Japonii. Pierwsze regulacje dały impuls do prac nad rozpowszechnianiem i udoskonalaniem tego systemu. Prace takie przeprowadzane były nie tylko przez poszczególne państwa w ramach ich wewnętrznego ustawodawstwa, ale stały się także przedmiotem zainteresowania organizacji międzynarodowych.

Zjawisko to stało się szczególnie widoczne na terenie Europy Zachodniej. Wraz z postępującą integracją gospodarczą i polityczną państw tego regionu powstała konieczność ujednolicenia obowiązujących przepisów prawnych, również w dziedzinie stosunków pracowniczych. Przy opracowywaniu nowych rozwiązań liczono się z tym, że jednym z ubocznych skutków zmian warunków prowadzenia działalności gospodarczej będzie zwiększona liczba przypadków niewypłacalności i upadłości przedsiębiorstw. Dlatego też zaistniała konieczność wprowadzenia jednolitych standardów dotyczących ochrony pracowników przed negatywnymi skutkami niewypłacalności pracodawcy. Poza względami socjalnymi (zapewnienie utrzymania), miało to duże znaczenie dla stworzenia pracownikom jednakowych warunków zatrudnienia we wszystkich państwach członkowskich (co jest nierozerwalnie związane ze swobodą przepływu pracowników).

Wprowadzenie jednolitych standardów ochrony pracowników było bardzo istotne także dla pracodawców. Regulacja taka wpływa bowiem bezpośrednio na koszty produkcji, a niedopuszczalne byłoby w ramach wspólnego rynku utrzymywanie w jakimkolwiek państwie wyższej konkurencyjności kosztem przyznania słabszej ochrony socjalnej pracownikom. W celu wyeliminowania różnic istniejących w ustawodawstwach państw członkowskich Rada Wspólnot przyjęła w 1980 r. Dyrektywę nr 987 w sprawie zbliżenia przepisów prawnych państw członkowskich o ochronie pracowników w razie niewypłacalności pracodawcy[5].

Dyrektywa ta nałożyła na państwa członkowskie obowiązek powołania wciągu 36 miesięcy od chwili jej opublikowania instytucji gwarantujących wypłatę pracownikom należnych im świadczeń (ewentualnie, dostosowania już istniejących systemów ochrony do standardów przewidzianych w Dyrektywie). Określa także podstawowe pojęcia i wskazuje podstawy funkcjonowania instytucji gwarancyjnych. Dyrektywa pozostawia jednakże państwom członkowskim znaczną swobodę w zakresie szczegółowego unormowania tego zagadnienia (np. możliwość wyłączenia niektórych grup pracowników, wprowadzenia ograniczeń czasowych czy kwotowych, podjęcia odpowiednich kroków w celu przeciwdziałaniu nadużyciom).

Opublikowano prace magisterskie | Otagowano | Dodaj komentarz

Wybrane zagadnienia dotyczące ewolucji instytucji ochrony dóbr osobistych na ziemiach polskich

Po odzyskaniu niepodległości w roku 1918 Polska niejako „odziedziczyła” po zaborcach ich systemy prawne. Toteż podstawowym problemem suwerennego państwa stała się unifikacja prawa – w tym także cywilnego. Kodeks cywilny austriacki dawał dobre podstawy do zapewnienia szerokiej ochrony dóbr osobistych. Unormowania chroniące prawa podmiotowe osobiste nawiązywały do koncepcji prawa natury. Ochrona nazwiska była zapewniona poprzez środek, jakim było roszczenie o zaniechanie oparte na przesłance bezprawności. Konsekwencją pozbawienia człowieka wolności miało być przede wszystkim tej wolności przywrócenie i to roszczenie przysługiwało niezależnie od roszczeń majątkowych, z jakimi można było przeciwko sprawcy wystąpić. W wypadku obrazy czci istniała możliwość żądania odwołania – i to publicznego – zarzutów. Przepis ten miał na celu głównie ochronę interesów majątkowych przed ich uszczupleniem na skutek naruszenia czci, bowiem te roszczenia były aktualne tylko wówczas, gdy nastąpiło zawinione rozpowszechnianie nieprawdziwych stwierdzeń i gdy to rozpowszechnienie narażało na niebezpieczeństwo „cudzy kredyt, zarobek lub powodzenie”. Zatem ochrona dóbr osobistych służyła głównie ochronie interesów majątkowych. Na skutek tego roszczenia niemajątkowe, mające na celu ochronę dóbr osobistych, podlegały tym samym regułom co roszczenia majątkowe. Kodeks cywilny austriacki zapewniał też ochronę każdej osobie, której prawo do używania jej nazwiska zostało zakwestionowane, lub której wyrządzono krzywdę poprzez „nieprawe” używanie jej nazwiska. Osoba pokrzywdzona w ten sposób miała prawo do wystąpienia z roszczeniem o zaniechanie. Przesłanką takiego roszczenia było uznanie działania naruszającego za bezprawne.

Kodeks cywilny niemiecki przewidywał możliwość wystąpienia z roszczeniami niemajątkowymi tylko w celu ochrony nazwiska. Jeżeli czyjeś uprawnienie do używania nazwiska zostało naruszone, bądź jego interes został naruszony przez to, że ktoś bezprawnie tego nazwiska używał – wówczas osoba poszkodowana mogła żądać usunięcia tego naruszenia. Przysługiwało jej również roszczenie o zaniechanie, jeżeli zachodziła obawa dalszych naruszeń. W wypadku, gdy stan naruszenia już zaistniał można było żądać usunięcia stanu bezprawnego przez złożenie odpowiedniego oświadczenia, czy sprostowania. Inne przepisy kodeksu cywilnego niemieckiego przewidywały ochronę dóbr osobistych poprzez środki majątkowe, głównie zadośćuczynienie pieniężne. Następnie doktryna i orzecznictwo przyjęły możliwość wystąpienia z roszczeniem o zaniechanie w wypadku naruszenia wszelkich dóbr osobistych, akceptując dodatkowo zastosowanie innych środków niemajątkowych, tzn. przeproszenia i odwołania.

Okres międzywojenny cechowała intensywna działalność ustawodawcza, obejmująca również sferę ochrony dóbr osobistych. Istotne znaczenie dla tego problemu miała ustawa o prawie autorskim z 29 marca 1926 roku. To w tym akcie po raz pierwszy użyto wyrażenia „prawa osobiste” na określenie praw o charakterze niemajątkowym, przysługujących twórcy niezależnie od praw majątkowych i mających służyć ochronie interesów „duchowych”. Art. 62 wymienionej ustawy dawał twórcy, „któremu wyrządzono szkodę w zakresie jego osobistego stosunku do dzieła” możliwość wystąpienia z roszczeniem o zaniechanie czynów krzywdzących i usuniecie ich skutków, w szczególności w formie publicznego odwołania lub innej deklaracji publicznej. Twórcy przysługiwało także roszczenie o naprawienie szkód majątkowych będących skutkiem naruszenia. Sposoby naruszenia ustawodawca wymienił tylko przykładowo, nie chcąc krepować swobody sędziego. Nowela z 22 marca 1933 roku do ustawy o prawie autorskim, upoważniła Prokuratorię Generalną do występowania z roszczeniami z art. 62 po śmierci twórcy, jeżeli przemawiał za tym interes publiczny.

Nawiązania do idei szerokiej ochrony praw osobistych znalazły swoje odbicie w sferze tzw. własności przemysłowej. Chodzi tu głownie o ustawę z 2 sierpnia 1926 roku o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz rozporządzenie Prezydenta RP z 22 marca 1928 roku o ochronie wynalazków i znaków towarowych. Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji miała na celu przede wszystkim ochronę interesów majątkowych przedsiębiorcy przed „wdzieraniem się w klientelę”. Tak więc dobra osobiste były chronione tylko pośrednio, o ile zostały one przez owo wtargnięcie naruszone – np. przez rozpowszechnianie oczerniających przedsiębiorcę informacji. Ustawa przewidywała roszczenia zarówno majątkowe, jak i niemajątkowe, a przesłanką do wystąpienia z nimi było uznanie za bezprawne działań naruszających. Podobnie było w przypadku drugiej z wymienionych ustaw – nie przewidywała ona odrębnej ochrony interesów osobistych przez przyznanie uprawnionym odpowiednich praw podmiotowych. Ochrona dóbr osobistych realizowana była tylko, gdy ich naruszenie wiązało się z wkroczeniem w sferę wyłączności chronionej przez patent.

Ważnym etapem dla kwestii ochrony dóbr osobistych był projekt części ogólnej kodeksu cywilnego, przygotowany przez I. Koschembahra – Łyskowskiego. Podstawowym założeniem tego projektu było zerwanie z konstrukcją prawa podmiotowego. Koncepcja ochrony dóbr osobistych zakładała, że „prawa osobistości” nie są prawami podmiotowymi, lecz tylko dowodem uznania doniosłej pozycji człowieka przez porządek prawny. Ochrona osobistości przysługiwać miała przed każdym naruszeniem i to niezależnie od przesłanki bezprawności. Projekt określał dotkniętego w swej osobowości jako tego, „kto miał interes materialny lub moralny w tym, aby druga strona nie postąpiła tak, jak postąpiła.” Projekt kodeksu wśród roszczeń będących następstwem naruszenia wymieniał roszczenie o przywrócenie stanu sprzed naruszenia, a jeżeli było to niemożliwe – można było żądać zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie mogło przybrać formę pieniężną lub przeproszenia czy też odwołania. W każdym wypadku można było żądać stwierdzenia stanu rzeczy oraz zabezpieczenia przeciwko kolejnemu „dotknięciu osobistości”. Projekt kładł nacisk głównie na sankcje majątkowe.

Do problematyki ochrony dóbr osobistych odnosił się również kodeks zobowiązań. Jego twórcy skupili się głownie na kwestii zadośćuczynienia za krzywdę. Przepisy tego kodeksu wykazywały tendencję do ograniczenia możliwości żądania zadośćuczynienia do przypadków naruszenia najcenniejszych dóbr osobistych człowieka, szczególnie wtedy, gdy naruszenie takie mogło się wiązać z ujemnymi przeżyciami psychicznymi.

Okres powojenny do roku 1950 nie przyniósł zasadniczych zmian w dziedzinie ochrony dóbr osobistych, aczkolwiek art. 24 prawa osobowego z 1945 r. dawał każdemu, komu zaprzeczono prawa do używania nazwiska lub czyj interes został naruszony przez bezprawne używanie nazwiska lub pseudonimu prawo do żądania zaniechania tych działań. Konieczność całościowego unormowania dóbr osobistych znalazła swój wyraz w projekcie kodeksu cywilnego z 1947 roku. Art. 19 tego projektu głosił, że każdy, czyj interes został naruszony działaniami osoby nieuprawnionej może żądać zaniechania tych działań. Warunkiem ochrony był bezprawny charakter naruszenia. Projekt nie używał określenia dobra osobistego, czy prawa osobistego, posługiwał się pojęciem „interes osobisty”.

W roku 1950 nastąpiła zasadnicza zmiana w kwestii dóbr osobistych, gdyż art. 11 i 39 przepisów ogólnych prawa cywilnego stworzyły podstawy dla ochrony tych dóbr zarówno osób fizycznych, jak i prawnych. Główny nacisk położono na niemajątkowe środki ochrony, uregulowania określające sankcje majątkowe pozostawiono niezmienione. Pojawiły się zagadnienia interpretacyjne, dotyczące szczególnie pojęcia dobra osobistego, a także rozważania w kwestii pluralistycznej i monistycznej koncepcji dóbr osobistych. Powszechnie uznawano, że przedmiotem ochrony są poszczególne dobra osobiste, a nie jakieś jedno ogólne dobro w postaci np. „nienaruszalności uczuć”. Możliwość żądania ochrony uzależniona była od bezprawności działania naruszającego. Ciężar dowodu w tym zakresie obciążał powoda. Za okoliczności wyłączające bezprawność uznawano działanie w ramach porządku prawnego, wykonywanie praw podmiotowych, obrona interesu zasługującego na ochronę i zezwolenie uprawnionego, ale tylko pod pewnymi warunkami i na zasadzie wyjątku. Jeżeli chodzi o roszczenia, to ustawodawca wymieniał wyraźnie tylko jedno – roszczenie o zaniechania działań naruszających. Ustawa nie wymieniała wyraźnie roszczeń o usuniecie skutków naruszenia, czy roszczenia o ustalenia, nikt jednak nie negował faktu, że możliwość ich żądania wynika pośrednio z art. 11 p.o.p.c.

Opublikowano prace magisterskie | Otagowano | Dodaj komentarz

Zakończenie pracy magisterskiej z prawa pracy

Polski ustawodawca uzupełniając istniejący system ochrony roszczeń pracowniczych o zupełnie nowy mechanizm – fundusz gwarancyjny, w bardzo dużym zakresie wzorował się na rozwiązaniach przyjętych w państwach członkowskich Unii Europejskiej oraz opracowanych przez Międzynarodową Organizację Pracy. Z tych względów zasady funkcjonowania powołanego w Polsce Funduszu nie odbiegają od uregulowań zastosowanych w państwach Europy Zachodniej.

Również zakres przyznanej ochrony jest bardzo zbliżony. W obecnym kształcie ustawa obejmuje ochroną wszystkie świadczenia, których objęcie nakazuje Konwencja MOP. W tym zakresie także wymagania Dyrektywy zostały spełnione. Jak zostało wskazane, w niektórych przypadkach polski ustawodawca przewidział nawet dalej idącą ochronę.

Zastrzeżenia budzić może jedynie zbyt wąsko ujęty w ustawie o ochronie roszczeń pracowniczych krąg pracowników uprawnionych do świadczeń z Funduszu. Z uwagi na dobrą sytuację finansową Funduszu istnieje możliwość zastosowania ustawy także do pracowników, którzy nie są zatrudniani w związku z prowadzoną przez pracodawcę działalnością gospodarczą. Rozszerzenie zakresu stosowania ustawy nie będzie miało negatywnego wpływu na całokształt finansowania Funduszu. Przede wszystkim pracownicy, których należności nie są gwarantowane przez Fundusz stanowią jedynie nieznaczną część ogółu zatrudnionych. Po wtóre pracodawcy, którzy obecnie są zwolnieni z obowiązku opłacania składek, będą zasilali Fundusz. Objęcie ochroną przez Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych roszczeń należnych tej grupie pracowników oznaczać będzie całkowite dostosowanie polskiego ustawodawstwa w tym zakresie do wymogów stawianych państwom członkowskim Unii Europejskiej. Umożliwi to także ratyfikację Konwencji MOP, czego Polska dotychczas nie uczyniła.

Opublikowano prace magisterskie | Otagowano | Dodaj komentarz

Krąg pracodawców

praca magisterska z prawa pracy

. Dyrektywa.

Dyrektywa nie określa bezpośrednio kręgu pracodawców, do których ma zastosowanie. Nie przewiduje jednak wyłączeń ani ograniczeń, tak jak to czyni w odniesieniu do kręgu pracowników. Płynie stąd wniosek, że Dyrektywę należy stosować do wszystkich pracodawców mających siedzibę na terytorium państw członkowskich. Nie jest zatem możliwe wyłączenie przez państwa członkowskie zastosowania Dyrektywy w odniesieniu do określonych dziedzin gospodarki, ani też do poszczególnych pracodawców, ze względu na występujące odrębności.

  1. Pracodawcy objęci zakresem zastosowania Konwencji i Zalecenia.

Generalnie Konwencja ma zastosowanie do wszystkich pracodawców (art. 4). Decydujące znaczenie dla zakresu jej zastosowania będzie miało zdefiniowanie pojęcia “pracodawca” w prawie krajowym. Ze względów celowościowych Konwencja dopuszcza, przy spełnieniu określonych przesłanek, wyłączenie spod zastosowania Konwencji poszczególnych kategorii pracodawców (art. 3 § 3). Państwo, które ratyfikowało obie części Konwencji, może po konsultacjach z najbardziej reprezentatywnymi organizacjami pracodawców i pracowników, ograniczyć stosowanie przepisów normujących ochronę poprzez instytucje gwarancyjne do niektórych gałęzi działalności gospodarczej. Takie ograniczenie musi być przedstawione wraz z uzasadnieniem w deklaracji o ratyfikacji Konwencji.

  1. Pracodawcy objęci ustawą o ochronie roszczeń pracowniczych.

Ustalenie kręgu pracodawców, do których odnosi się ustawa ma zasadnicze znaczenie dla zakresu jej stosowania. Pozwala mianowicie określić, kto jest zobowiązany do odprowadzania składek na rzecz Funduszu, a także wskazać pracowników uprawnionych do korzystania z dobrodziejstwa ustawy.

Ustawa definiuje na własne potrzeby pojęcie pracodawcy. Ma ono węższy zakres niż w Kodeksie Pracy. Pracodawcą w rozumieniu ustawy jest osoba fizyczna lub jednostka organizacyjna zatrudniająca pracowników w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą (art. 2 ust. 1 ). Pracodawcami w rozumieniu cytowanego przepisu nie są jednakże zakłady budżetowe i gospodarstwa pomocnicze jednostek budżetowych.

Przepisy ustawy stosuje się do wszystkich pracodawców, z wyjątkiem tych, którzy nie mają zdolności upadłościowej, jak też takich, którzy stosownie do przepisów szczególnych nie mogą zostać zlikwidowani. Powyższa, wydawałoby się nader prosta reguła stała się przedmiotem licznych kontrowersji interpretacyjnych. Doprowadziły one nawet do zmiany redakcyjnej przepisu. W brzmieniu pierwotnym  art. 2 ust. 1 ujęty był w sposób negatywny. Stosownie do niego przepisów ustawy nie stosowało się “…do pracodawcy, co do którego odrębne przepisy wyłączają możliwość ogłoszenia upadłości i likwidacji”. Przy takiej redakcji powstała podstawowa trudność interpretacyjna dotycząca przedsiębiorstw państwowych, których zdolność upadłościowa jest uzależniona od złożenia lub niezłożenia przez właściwy organ uprawniony do reprezentowania Skarbu Państwa oświadczenia o przejęciu zobowiązań przedsiębiorstwa. Wobec niepewności co do złożenia oświadczenia przez Skarb Państwa nie było możliwości ustalenia z góry, czy dany podmiot podlega upadłości i czy jest zobowiązany do opłacania składek na Fundusz.

Zarysowaną trudność interpretacyjną starano się usunąć w toku nowelizacji z 1995 r.[50].  Wówczas to przepisowi  art. 2 ust. 1 nadano brzmienie pozytywne, wskazując że przepisy ustawy stosuje się do każdego pracodawcy, co do którego przepisy szczególne nie wyłączają możliwości postawienia w stan upadłości, jak również dopuszczają ewentualność likwidacji. Poprzez nadanie nowego sformułowania art. 2 ust. 1 ustawodawca ewidentnie uniezależnił stosowanie ustawy do przedsiębiorstw państwowych od zachowania się przedstawiciela Skarbu Państwa. Nie zmienia to jednak faktu, że w nowym brzmieniu wymieniony przepis ujęty jest wadliwie, co może stać się źródłem kolejnych wątpliwości [51].

Objęcie ustawą poszczególnych grup pracodawców stało się źródłem poważnych rozbieżności interpretacyjnych. Powstawały one na tle obu przesłanek zawartych w art. 2 ustawy, tzn. dotyczyły zarówno pojęcia pracodawcy w rozumieniu ustawy, jak i zdolności upadłościowej oraz możliwości likwidacji poszczególnych grup podmiotów.

Źródła nadmienionych wątpliwości nie są jednorodne. Po części można uznać, że niektóre z problemów mają głębszy charakter. Tak na przykład na tle sformułowań ustawy nie jest do końca jasne czy pracodawcy, których działalność gospodarcza ma charakter uboczny (fundacje, stowarzyszenia, związki zawodowe, partie polityczne, związki wyznaniowe) objęci są jej zakresem. Sytuację komplikują liczne kontrowersje dotyczące zdolności upadłościowej tych podmiotów na gruncie prawa upadłościowego[52].

Generalnie jednak wydaje się, że spory wokół stosowania ustawy do poszczególnych grup pracodawców mają czysto pragmatyczny charakter i są w istocie sporami do złudzenia przypominającymi procesy toczone na tle typowego obrotu gospodarczego. Z jednej strony mamy do czynienia z ZUS, który w dążeniu do zapewnienia jak najlepszego stanu finansowego Funduszu (przez jak najszerszy pobór składek) prezentuje możliwie najbardziej agresywną definicję “zatrudniania pracowników w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej”. Drugą stroną sporów są pracodawcy (w rozumieniu  Kodeksowym), broniący się przed kolejnym obciążeniem, jakie konstytuuje składka.

Dobrą ilustrację wzmiankowanej agresywnej interpretacji forsowanej przez ZUS stanowią dwa procesy, których przyczyną stała się próba narzucenia obowiązku płacenia składek odpowiednio: szkole społecznej i kancelarii notarialnej. W pierwszym z wymienionych procesów ZUS wywodził obowiązek płacenia składki przez szkołę społeczną z okoliczności, iż szkoła taka nie jest zakładem budżetowym, w związku z czym nie dotyczy jej wyłączenie przewidziane w art. 2 ust. 1 ustawy. Zdaniem ZUS przeszkody do objęcia szkoły zakresem działania ustawy nie stanowi też okoliczność, że szkoła nie prowadzi działalności gospodarczej, bowiem wystarczające jest, że ma taką możliwość. Stanowisko to zostało odrzucone przez oba rozpatrujące sprawę sądy. Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia wskazał, że działalności szkoły nie można przypisać charakteru gospodarczego oraz zatrudniania pracowników w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej. Wynika to z ustawy o systemie oświaty, która nie przewiduje możliwości prowadzenia działalności gospodarczej przez szkołę tak publiczną, jak też prywatną. Możliwości takiej nie przewidywał też statut szkoły. Sąd Apelacyjny z kolei, w swoim rozstrzygnięciu[53] szczególną uwagę zwrócił na definicję ustawową działalności gospodarczej zawartą w ustawie z 23.12.1988 o działalności gospodarczej (Dz.U. Nr 41, poz. 324 ze zm.). Zgodnie z tą definicją, podstawową cechą działalności gospodarczej jest prowadzenie jej w celu osiągnięcia zysku (zarobku). Z zebranego w sprawie materiału wynikało, że celem prowadzenia szkoły nie była chęć osiągnięcia zysku (zgodnie ze statutem szkoły jej celem jest osiągnięcie rozwoju intelektualnego i psychofizycznego uczniów). To że koszty prowadzenia szkoły były pokrywane między innymi z opłat rodziców nie przesądza o zarobkowym charakterze działalności. W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał, że szkoła nie prowadzi działalności gospodarczej i nie może być uznana za pracodawcę w rozumieniu art. 2 ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych.

Podobne rozstrzygnięcie zapadło w związku z zagadnieniem prawnym przekazanym Sądowi Najwyższemu, dotyczącym notariusza zatrudniającego pracowników w swojej kancelarii[54]. ZUS w wydanej decyzji argumentował, że notariusz jest osobą fizyczną zatrudniającą pracowników w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Zdaniem Sądu Najwyższego notariusz nie jest podmiotem prowadzącym działalność gospodarczą w rozumieniu ustawy o działalności gospodarczej. Czynności notariusza mają znacznie szersze znaczenie, niż czynności usługowe, o których mówi ustawa o działalności gospodarczej. Również art. 24 ustawy o działalności gospodarczej odnoszący się do świadczenia pomocy prawnej (obsługi prawnej) nie obejmuje czynności notarialnych. Podjęcie działalności notarialnej nie wymaga zgłoszenia ani wpisu do ewidencji działalności gospodarczej.

Zdaniem Sądu Najwyższego niesłuszna jest argumentacja organu rentowego, uzasadniająca obowiązek opłacenia składki na fundusz, przepisem mówiącym, że w zakresie ubezpieczeń społecznych do notariuszy i ich rodzin stosuje się przepisy ustawy o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzących działalność gospodarczą (art. 24 ustawy Prawo o notariacie). Wykładnia gramatyczna tego przepisu, w żaden sposób nie uprawnia do wniosku, prezentowanego przez organ rentowy, że skoro do notariuszy stosuje się przepisy o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzących działalność gospodarczą, to są oni osobami prowadzącymi taką działalność. Celem tego przepisu  było zapewnienie notariuszom ubezpieczenia społecznego, a gdyby ustawodawca traktował wykonywanie zawodu notariusza jako działalność gospodarczą, to zamieszczenie tego przepisu w Prawie o notariacie byłoby zbędne. Zdaniem sądu podkreślić też trzeba, że składka na FGŚP nie jest składką na ubezpieczenie społeczne, a ZUS dokonuje jedynie poboru tych składek. Również świadczenia wypłacane z Funduszu nie mają charakteru świadczeń z ubezpieczenia społecznego.

Z uwagi na powyższe argumenty Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że notariusz prowadzący kancelarię jest pracodawcą zatrudnionych w niej pracowników, jednakże, ponieważ nie prowadzi działalności gospodarczej, nie jest pracodawcą w rozumieniu ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych. Nie jest zatem zobowiązany do opłacania składki na Fundusz. Bez znaczenia jest przy tym, czy kancelaria notarialna może ulec upadłości i likwidacji.

Problem wyłączenia stosowania ustawy w odniesieniu do jednostek, które nie mają zdolności upadłościowej i nie mogą zostać zlikwidowane, budzi w praktyce równie wielkie kontrowersje. Także i w tym zakresie daje się zauważyć tendencja ZUS do zobowiązywania do uiszczania składek możliwie najszerszego kręgu podmiotów. Dążenia te nie znajdują na ogół aprobaty sądów. Reprezentatywne przykłady tworzą tu orzeczenia dotyczące obowiązku opłacania składki przez Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa i jej oddziały terenowe[55]oraz przez Lasy Państwowe i ich jednostki organizacyjne – nadleśnictwa[56]. W pierwszym z tych orzeczeń już Sąd Wojewódzki przychylił się do stanowiska Agencji stwierdzając, że ustawa o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa (powołująca Agencję Własności Rolnej) nie przewiduje trybu likwidacji Agencji, która działając w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa nie ma również zdolności upadłościowej. Od tego wyroku rewizję złożył ZUS, argumentując że ustawa o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa nie wyklucza możliwości likwidacji Agencji “w trybie ustawowym”. W postępowaniu przed Sądem Najwyższym, któremu Sąd Apelacyjny przekazał sprawę jako budzącą wątpliwości, Agencja starała się wykazać, że nie jest pracodawcą w rozumieniu ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych, gdyż nie prowadzi działalności gospodarczej. Sąd Najwyższy nie uznał jednak tej argumentacji. Fakt, że Agencja realizuje zadania wynikające z polityki Państwa i nie posiada pełnej wolności gospodarczej nie oznacza, że nie prowadzi ona, a zwłaszcza jej oddziały terenowe, działalności gospodarczej. Zgodnie bowiem z art. 20 ust. 1 ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, Agencja prowadzi samodzielną gospodarkę finansową, a w ramach jej zadań, określonych w art. 6 mieści się prowadzenie działalności gospodarczej. Zdaniem Sądu Najwyższego Agencja oraz jej oddziały terenowe są pracodawcami w rozumieniu art. 2 ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych.

Mimo powyższego, Agencja odniosła w sprawie sukces. W myśl bowiem art. 3 § 1 Prawa upadłościowego nie można ogłosić upadłości państwowych jednostek organizacyjnych, chyba że ustawa wyłącza odpowiedzialność Skarbu Państwa za ich zobowiązania. Zdaniem Sądu Najwyższego, Agencja, będąca państwową osobą prawną, utworzoną na podstawie ustawy, w stosunku do której nie została wyłączona odpowiedzialność Skarbu Państwa za jej zobowiązania, jest taką państwową jednostką organizacyjną, w stosunku do której nie można ogłosić upadłości. Na rozprawie przed Sądem Najwyższym organ rentowy argumentował, że skoro Agencja została powołana w drodze ustawy, to w przyszłości będzie mogła być zlikwidowana w tym samym trybie. Sąd Najwyższy zauważył, że ani w dotychczasowym orzecznictwie, ani też w doktrynie prawa, nie jest znana – prezentowana przez organ rentowy – wykładnia, polegająca na stosowaniu aktualnie obowiązujących norm prawnych, do takich rozwiązań, które mogą być przyjęte w przyszłym ustawodawstwie. Określenie “możliwość ogłoszenia likwidacji” w art. 2 ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych może oznaczać jedynie likwidację przewidzianą w aktualnie obowiązującym prawie, a nie teoretyczną możliwość wprowadzenia takiego uregulowania w nieokreślonej przyszłości. Należy też nadmienić, że w razie “likwidacji” oddziału terenowego (w ramach uprawnień statutowych Agencji), wszelkie roszczenia pracownicze zaspokaja Agencja działająca na rzecz i w imieniu Skarbu Państwa. Brak jest zatem podstawy prawnej do jakichkolwiek wypłat z Funduszu. W związku z powyższym Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa nie jest zobowiązana do opłacania składki na Fundusz.

Podobną argumentację zaprezentował SN w powoływanej już uchwale z 5 kwietnia 1995 r. Wskazano tam, iż błędne jest stanowisko ZUS, jakoby uprawnienie przyznane przez art. 32 ust. 3 ustawy o lasach Ministrowi Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa do tworzenia, łączenia, dzielenia i likwidacji regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych i nadleśnictw oznaczało brak wyłączenia nadleśnictwa z zakresu zastosowania art. 2 ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych. Należy przyjąć, że likwidacja której mogą podlegać jednostki organizacyjne Lasów Państwowych, może przebiegać wyłącznie w formie decyzji administracyjnej dotyczącej zmian organizacyjnych w zakresie zarządzania majątkiem Skarbu Państwa, przy kontynuowaniu dotychczasowej działalności gospodarczej w innej formie prawnej. Jednostki Lasów Państwowych nie mogą być likwidowane w trybie ustawy o przedsiębiorstwach państwowych (art. 18a ustawy z dnia 25 września 1981, tekst jedn. Dz.U. 1991, nr 18, poz. 80 ze zmianami), ani też na podstawie ustawy o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (ustawa z dnia 13 lipca 1990 Dz.U. 1990, Nr 51, poz. 298 ze zmianami). Ustawa o lasach nie wyłącza odpowiedzialności Skarbu Państwa za zobowiązania Lasów Państwowych jako państwowej jednostki organizacyjnej, a w konsekwencji do Lasów Państwowych i nadleśnictw nie mają zastosowania przepisy rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 października 1934 r. – Prawo upadłościowe (Dz.U. 1991, Nr 118, poz. 512 ze zmianami). Wyłączona jest zatem możliwość ogłoszenia upadłości i likwidacja takiego podmiotu.

Do innego wniosku doszedł Sąd Najwyższy oceniając sytuację przedsiębiorstwa państwowego przekształconego w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa[57]. W akcie przekształcającym przedsiębiorstwo państwowe użyteczności publicznej w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa, ten ostatni nie złożył  oświadczenia o przejęciu zobowiązań wobec pracowników spółki. Z treści aktu przekształcenia ani ze statutu spółki nie wynika, aby wyłączona była możliwość jej likwidacji ze względu na cel działalności gospodarczej. Warunkiem stosowania ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych (zgodnie ze zmienionym art. 2 ust. 2) do danego pracodawcy jest to, by odrębne przepisy nie wyłączały możliwości ogłoszenia jego upadłości i przewidywały możliwość jego likwidacji. Zdaniem Sądu Najwyższego możliwość likwidacji występującego w sprawie przedsiębiorstwa nie została wyłączona. Dokonując wykładni gramatycznej art. 3 § 2 Prawa upadłościowego, Sąd Najwyższy stwierdził, że przedsiębiorstwa użyteczności publicznej mają warunkową zdolność upadłościową, a ogłoszenie ich upadłości jest możliwe, o ile właściwy organ uprawniony do reprezentowania Skarbu Państwa nie złoży oświadczenia zawierającego sprzeciw wobec ogłoszenia upadłości oraz oświadczenia o przejęciu zobowiązań przedsiębiorstwa zagrożonego upadłością. Powyższe oznacza konieczność złożenia wyraźnego oświadczenia woli o przejęciu długów spółki, co wyklucza “automatyczną” odpowiedzialność Skarbu Państwa. Przepisy kodeksu handlowego przewidują możliwość ogłoszenia upadłości spółki oraz jej likwidację, niezależnie od charakteru takiej spółki, czy rodzaju prowadzonej przez nią działalności. Nie stanowi także przeszkody prawnej do ogłoszenia upadłości lub likwidacji państwowego przedsiębiorstwa użyteczności publicznej obowiązek dotowania go przez organ założycielski. Zgodnie z art. 6 ust 3 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych obowiązek ten dotyczy tylko przedsiębiorstwa, którego działalność jest nierentowna, ale konieczna ze względu na potrzebę zaspokajania potrzeb ludności. Ustanie społecznej potrzeby istnienia przedsiębiorstwa użyteczności publicznej powinno spowodować zaprzestanie dotowania i może skutkować likwidacją przedsiębiorstwa[58]. Powyższe okoliczności dają podstawę do przyjęcia, że jednoosobowa spółka akcyjna Skarbu Państwa, posiada zdolność upadłościową i podlega likwidacji. W związku z tym jest zobowiązana do opłacania składek na Fundusz.

  1. Porównanie.

Zakres podmiotowy ustawy uregulowany został w sposób daleko odbiegający od unormowania Dyrektywy i Konwencji. W związku z wąskim zdefiniowaniem pojęcia pracodawcy, ograniczono stosowanie ustawy tylko do podmiotów zatrudniających pracowników w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej. Pracownicy zatrudnieni przez pracodawców (w rozumieniu Kodeksu Pracy) nie prowadzących działalności gospodarczej zostali wyłączeni spod ochrony przewidzianej ustawą. Wyłączenie takie może dotyczyć nawet znacznej liczby pracowników zatrudnionych w takich jednostkach jak fundacje, stowarzyszenia, szkoły społeczne, kancelarie notarialne czy adwokackie. Nie ma przy tym żadnego znaczenia charakter wykonywanej pracy.

Zarówno Dyrektywa jak też Konwencja MOP dopuszczają wprowadzenie pewnych ograniczeń podmiotowych. Ograniczenia te z uwagi na ich wyjątkowy charakter należy interpretować bardzo wąsko. Zgodnie z Dyrektywą państwa członkowskie mogą wyłączyć ochronę roszczeń niektórych kategorii pracowników ze względu na szczególny charakter umowy o pracę lub ze względu na inne formy gwarancji zapewniające pracownikom równoważną ochronę. Wyłączenie możliwe jest jedynie w stosunku do pracowników, którzy zostali wymienieni w aneksie do Dyrektywy. Nie jest zatem możliwe w stosunku do pracowników, których umowa o pracę ma charakter szczególny jeżeli dane państwo członkowskie nie zgłosiło takiej kategorii pracowników do aneksu. Trzeba też mieć na uwadze, że zasadniczym celem Dyrektywy jest zapewnienie ochrony wszystkim pracownikom w przypadku niewypłacalności pracodawcy[59].

Również Konwencja MOP przewiduje możliwość wyłączenia pewnych kategorii pracowników i pracodawców z zakresu jej zastosowania. Państwa które ratyfikowały obie części Konwencji mogą, po konsultacjach z najbardziej reprezentatywnymi organizacjami pracodawców i pracowników, ograniczyć stosowanie części III (ochrona poprzez instytucje gwarancyjne) co do niektórych kategorii pracowników i pracodawców (art. 3 ust. 3). Państwa które skorzystały z tej możliwości zobowiązane są zawiadomić o tym fakcie Biuro MOP, wraz z podaniem przyczyn takiego wyłączenia (art. 3 ust. 4).

Wyłączenie przez polską ustawę pracowników zatrudnionych w podmiotach nie prowadzących działalności gospodarczej nie znajduje uzasadnienia. Podstawą wyłączenia nie jest tu szczególny charakter umowy o pracę, gdyż wyłączenie to dotyczy wszystkich pracowników, niezależnie od charakteru wykonywanej pracy. Nie istnieją też inne, adekwatne mechanizmy ochrony roszczeń takich pracowników. Niezbędne zatem będzie rozszerzenie zakresu stosowania ustawy, w celu dostosowania jej do standardów Dyrektywy.

Na tym tle bardzo trudno dokonać oceny działalności ZUS. Z jednej strony organ ten dążąc do pobierania składek od wszystkich podmiotów, porusza się na granicy dopuszczalnej interpretacji prawa, a niekiedy granicę tę wręcz przekracza. Z drugiej strony trudno nie dostrzegać, że to właśnie interpretacja przyjmowana przez ZUS najbliższa jest rozwiązaniom zawartym w Dyrektywie.

Opublikowano prace magisterskie | Otagowano , | Dodaj komentarz

Pracownicy objęci ochroną

praca magisterska z prawa pracy

Zakres zastosowania Dyrektywy.

Dyrektywa obejmuje swym zasięgiem całe terytorium Wspólnoty, z wyjątkiem Grenlandii. Jest jednak możliwe objęcie działaniem Dyrektywy tego obszaru, w przypadku dalszego rozwoju gospodarczego i struktur pracowniczych. Dyrektywa dotyczy zatem wszystkich krajów członkowskich.

Dyrektywa nakazuje objąć ochroną roszczenia pracowników wynikające z umowy o pracę lub stosunku pracy. Nie określa przy tym definicji pracownika, odwołując się do przepisów wewnętrznych krajów członkowskich. Dyrektywa obejmuje więc swym zakresem wszystkich tych, którym ustawodawstwa poszczególnych krajów nadają status pracownika lub uważają za pozostających w stosunku pracy (w zależności od sposobu definiowania w różnych krajach).

W drodze wyjątku państwa członkowskie mogą wyłączyć z zakresu zastosowania Dyrektywy roszczenia określonych kategorii pracowników ze względu na szczególny rodzaj umowy o pracę lub stosunku pracy. Katalog pracowników, których stosunek pracy określony został jako szczególny i co do których istnieje możliwość wyłączenia, znajduje się w aneksie do Dyrektywy. W szczególności pracownikami takimi są członkowie załóg statków rybackich wynagradzani w zależności od efektów połowów (otrzymujący określony procent od dochodów ze sprzedaży), pracownicy domowi, małżonkowie i bliscy krewni pracodawcy. Drugim przypadkiem w którym możliwe są wyłączenia, jest funkcjonowanie innych form gwarancji zapewniających pracownikom ochronę równorzędną z ochroną przewidzianą w Dyrektywie. Lista tych pracowników znajduje się w drugiej części aneksu i obejmuje między innymi pracowników portowych, marynarzy, nauczycieli niektórych placówek oświatowych. Wyjątki te nie mogą być przez państwa członkowskie interpretowane rozszerzająco.

Na tle zakresu podmiotowego Dyrektywy rozpatrywanych było kilka spraw przed Trybunałem Sprawiedliwości. Dotyczyły one niezgodnego z Dyrektywą wyłączenia pewnych kategorii pracowników w prawie wewnętrznym.

Teodoro Wagner Miret przeciwko Fondo de Garantia Salarial[38],

Fundusz gwarantujący wypłacalność świadczeń pracowniczych ustanowiony został w Hiszpanii w marcu 1980 roku, przed przyjęciem przez Radę EWG Dyrektywy o ochronie roszczeń pracowniczych. Zgodnie z prawem, fundusz ten nie chronił należności osób zatrudnionych, między innymi, na stanowiskach kierowniczych wyższego szczebla[39]. Do roku 1987 (przystąpienie Hiszpanii do Unii Europejskiej) jej wewnętrzne ustawodawstwo nie musiało być zgodne z Dyrektywami Rady EWG. Po przystąpieniu, dostosowując swoje ustawodawstwo do wymogów Unii, Hiszpania skorzystała z możliwości wyłączenia niektórych grup pracowników spod zastosowania Dyrektywy. Wniosła o zamieszczenie w aneksie do Dyrektywy jedynie służby domowej zatrudnianej przez osoby fizyczne.

Teodor W. Miret był pracownikiem wyższej kadry kierowniczej. Został zwolniony ze swego zakładu pracy w ramach zwolnień grupowych związanych z niewypłacalnością pracodawcy. Fundusz odmówił zaspokojenia jego roszczeń z tytułu wynagrodzenia za ostatnie dwa miesiące zatrudnienia i odprawy związanej z rozwiązaniem stosunku pracy, z uzasadnieniem że ochroną nie są objęte roszczenia kadry kierowniczej. T. W. Miret zwrócił się do sądu o stwierdzenie, że hiszpańska ustawa o ochronie roszczeń pracowniczych jest niezgodna z Dyrektywą. Wobec braku wyłączenia pracowników wyższej kadry kierowniczej spod zakresu zastosowania Dyrektywy, państwa członkowskie obowiązane są zapewnić ochronę ich roszczeń.

W pierwszej kolejności Trybunał Sprawiedliwości ustalił, że powód był pracownikiem w rozumieniu prawa hiszpańskiego (fakt ten nie był zresztą kwestionowany przez stronę pozwaną). Należało zatem zbadać czy ze względu na szczególny charakter zatrudnienia, powoda nie należy zaliczyć do kategorii pracowników wyłączonych z zakresu zastosowania Dyrektywy.

Korzystając z możliwości wyłączenia niektórych grup pracowników Hiszpania wskazała jedynie pracowników służby domowej. Natomiast pracownicy kadry kierowniczej nie zostali zamieszczeni w aneksie do Dyrektywy. Wobec powyższego ich roszczenia muszą być objęte ochroną.

W dalszej części orzeczenia Trybunał doszedł do wniosku, że pracownicy wyższego kierownictwa, powołując się na Dyrektywę, nie mogą dochodzić swych roszczeń bezpośrednio od instytucji gwarancyjnej. O ile postanowienia Dyrektywy są wystarczająco precyzyjne, by wskazać krąg pracowników do których ma zastosowanie, to takie kwestie jak organizacja systemu ochrony, jego finansowanie i zarządzanie pozostawiono do uregulowania poszczególnym państwom. Dyrektywa nie nakazuje powołania tylko jednej instytucji gwarancyjnej i objęcia pracowników kadry kierowniczej taką samą ochroną jak innych kategorii pracowników. Możliwe jest współistnienie wielu różnych systemów obejmujących różne kategorie pracowników. Jeżeli zatem prawo wewnętrzne nie gwarantuje pracownikom wyższej kadry kierowniczej ochrony, do jakiej zobowiązuje Dyrektywa, pracownicy tacy są uprawnieni do dochodzenia swoich roszczeń od Państwa, które zobowiązane jest do odszkodowania za szkody wynikające z niedopełnienia obowiązków związanych z implementacją Dyrektywy. Również z innego powodu niewskazana byłaby  możliwość dochodzenia roszczeń od funduszu gwarancyjnego. Niesprawiedliwe byłoby, by fundusz zobowiązany został do wypłaty świadczenia, nie pobierając uprzednio składki od takich pracowników. Gdyby tak się jednak stało, fundusz mógłby zwrócić się z kolei z roszczeniem regresowym do Państwa, które byłoby ostatecznie odpowiedzialne za szkody wynikające z nieprawidłową implementacją Dyrektywy.

Commission of the European Communities przeciwko Grecji[40]

Komisja Wspólnot Europejskich dążyła do stwierdzenia, że Grecja nie wprowadziła odpowiednich zmian i nie dostosowała swojego ustawodawstwa do Dyrektywy Rady EWG o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy, przez co nie dopełniła obowiązków wynikających z Traktatu Zjednoczeniowego. Zdaniem przedstawicieli Grecji, dostosowanie jej ustawodawstwa nie było konieczne, gdyż istnieją już mechanizmy ochrony roszczeń pracowniczych. W późniejszym etapie postępowania, gdy braki zostały wykazane, powoływano się na propozycje legislacyjne które miały być uchwalone w najbliższym czasie.

Jednym z wielu zastrzeżeń było wyłączenie z zakresu zastosowania Dyrektywy dwóch kategorii pracowników. W pierwszym przypadku dotyczącym kapitana i członków załogi statków rybackich, jeżeli ich zarobkiem jest część dochodów uzyskiwanych z połowów[41], zastrzeżenia Komisji nie zostały potwierdzone przez Trybunał Sprawiedliwości. Pracownicy ci zostali wyłączeni ze względu na szczególny charakter ich stosunku pracy, zostali także zamieszczeni w części pierwszej aneksu do Dyrektywy. Dla skutecznego wyłączenia określonej kategorii pracowników na tej podstawie nie jest wymagane istnienie innych form gwarancji o równoważnym zakresie ochrony. Trybunał nie miał też zastrzeżeń co do uznania takiego stosunku pracy za szczególny.

Jednakże dopuszczalność wyłączenia drugiej kategorii pracowników (załóg statków pełnomorskich[42]), uzależniona została od istnienia innych form gwarancji zapewniających równoważną ochronę. Za równoważny uważany może być tylko taki system, który choć działa na odrębnych zasadach, niż przewidziane w Dyrektywie, zapewnia roszczeniom pracowniczym podobną ochronę. Z analizy obowiązujących w Grecji przepisów wynika, że nie istnieją gwarancje zapewniające ekwiwalentną ochronę. Przepis przewidujący karę więzienia do 3 miesięcy dla pracodawcy, który dopuścił do niewypłacenia należnego pracownikom wynagrodzenia, w żaden sposób nie chroni niezaspokojonych z powodu niewypłacalności pracodawcy roszczeń pracowniczych. Również dostatecznej ochrony nie zapewnia odpowiedzialność wynikająca z przepisów prawa cywilnego. Istniejący w prawie greckim zakaz zatrudniania greckich marynarzy przez właściciela statku, który nie wywiązał się z obowiązków wobec swej załogi także nie chroni roszczeń pracowniczych; co więcej zakaz ten zmusza po prostu właściciela do najmowania członków załogi innej narodowości. Artykuł 81 kodeksu morskiego przewiduje, że zwolniony członek załogi jest uprawniony do zakwaterowania i wyżywienia na statku aż do czasu wypłaty wynagrodzenia zapewnia ochronę w zupełnie innych okolicznościach (zwolnienie) i innym zakresie. Warunku ekwiwalentności nie spełnia także przyznanie przywileju roszczeniom pracowniczym; zaspokajane są one w drugiej kolejności po wydatkach sądowych i należnościach skarbu państwa. Przepis ten nie chroni pracowników w wypadku, gdy masa majątkowa nie wystarcza na pokrycie należności. Poza tym Dyrektywa nakazuje ochronę roszczeń już od powstania niewypłacalności, a czas jaki upływa do momentu przeprowadzenia sprzedaży pozostałego majątku jest zwykle bardzo długi.

Trybunał stwierdził, że wyłączenie tej grupy pracowników jest nieuzasadnione, ponieważ prawo greckie nie zapewnia im innej równoważnej ochrony. Do członków załogi statków pełnomorskich powinny mieć zatem w całej rozciągłości zastosowanie postanowienia Dyrektywy o ochronie roszczeń pracowniczych. Ustawodawstwo Grecji nie jest więc zgodne z powyższą Dyrektywą, a państwo winne jest nieprawidłowej implementacji przez co naruszone zostały zobowiązania Grecji wynikające z Traktatu Zjednoczeniowego.

  1. Pracownicy objęci zastosowaniem Konwencji i Zalecenia.

Artykuł 4 przewiduje generalną zasadę zastosowania Konwencji do wszystkich pracowników i do wszystkich gałęzi gospodarki. Konwencja umożliwia jednak wyłączenie jej stosowania w przypadku pewnych kategorii pracowników, ze względu na szczególny charakter stosunku pracy. Przede wszystkim wyłączeniom takim mogą podlegać pracownicy sektora publicznego oraz pracownicy zatrudnieni na kierowniczych stanowiskach w przedsiębiorstwie (managerial position)[43]. Drugą kategorią pracowników, co do których istnieje możliwość wyłączenia, to pracownicy objęci systemem przewidującym równoważny zakres ochrony. Wyłączenie takie jest możliwe po przeprowadzeniu konsultacji z najbardziej reprezentatywnymi organizacjami pracodawców i pracowników. W wypadku wyłączenia określonych grup pracowników państwo zobowiązane jest do złożenia szczegółowych informacji o motywach takiego wyłączenia[44].

Zalecenie nie zawiera żadnych wskazań dotyczących zakresu podmiotowego jego zastosowania. Wynika to przede wszystkim z charakteru zawartych tam unormowań, które stanowią rozwinięcie rozwiązań przewidzianych w Konwencji. Dlatego też krąg podmiotów objętych unormowaniem Konwencji i Zalecenia jest taki sam.

  1. Pracownicy objęci ochroną na podstawie ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych.

Ustawa obejmuje swoim zakresem pracowników, byłych pracowników, a także, w razie ich śmierci, członków rodziny uprawnionych do renty rodzinnej. Ustawa jednakowo traktuje wszystkie osoby pozostające w stosunku pracy, niezależnie od sposobu w jaki stosunek ten został zawiązany[45], i niezależnie od zajmowanej pozycji. Przepisy ustawy mają także zastosowanie do osób wykonujących pracę zarobkową, nie będących w stosunku pracy, jeżeli podlegają oni z tytułu jej wykonywania obowiązkowemu ubezpieczeniu społecznemu. Dotyczyć to będzie osób wykonujących pracę na podstawie umowy agencyjnej i zlecenia[46], chałupników[47] a także członków rolniczych spółdzielni produkcyjnych[48].

W drodze wyjątku z zakresu działania ustawy wyłączeni zostali małżonek pracodawcy a także jego krewni i powinowaci[49]. Zastosowanie tego przepisu może być trudne jeżeli pracodawcą nie jest osoba fizyczna (w takiej sytuacji nie można mówić o małżonku i krewnych pracodawcy).

Opublikowano prace magisterskie | Otagowano , | Dodaj komentarz